reklama

Styczeń 2015

Renata, ja dalej trzymam kciuki. Na pewno wszystko będzie dobrze.

Mi ksiądz ochrzcił dziecko jednym imieniem i do tej pory nie wiem o co mu chodziło. Dzień przed chrzcinami byliśmy w kancelarii, podpisywaliśmy się w księgach tylko przy sekretarce księdza i wszystko było ok Filip Aleksander, a na chrzcinach cały czas Filip i Filip, na pamiątce chrztu też Filip tylko. Miał mąż jechać potem się dowiadywać, ale jakoś tak czasu nie było i zapomnieliśmy;)
To tak a propos świętych imion;)

Mi jak na razie chodzą po głowie dwa imiona Ignacy i Zosia, ale sytuacja jest rozwojowa;)
 
reklama
Witajcie :) u mnie jak to w weekend, nie ma czasu na pisanie.

U mnie jakaś zacma mózgowa :D mylę dzieciom imiona częściej niż zwykle.

Renata, wracajcie do zdrowia!
 
Ostatnia edycja:
RenataT, dobrze, że jesteś pod opieką!!! Trzymajcie się!!!


My wczoraj na spontanie pojechaliśmy do znajomych na grilla.
Wróciliśmy do domu po północy, wstałam o 7, bo Tosia spała z moją mamą u niej w sypialni i już chciałam się iść z nią przywitać, więc teraz wyglądam i czuję się jak zombie...
A cały dzień na dupie nie usiądę, wiec dzisiaj padnę o 20
sorry2.gif.pagespeed.ce.dMWp-sxVei.gif
 
Witam się z rana, wczoraj chciałam obejrzeć bodyguard ale... ZASNĘŁAM ;( tak się kończy u mnie każde oglądanie filmów, ehhhh jeszcze tylko 18 lat...

RenataT będzie dobrze, musi być! Trzymaj się dzielnie, zajmą się tobą i będzie dobrze, masz moje kciuki zaciśnięte!

Nulini to ja wczoraj z koleżanką zrobilysmy sobie grilla spontanicznego, nasze dziady w pracy, w sobotę zawsze siwy dym wiec my sobie ppsieszialysmy same z Olą babski wieczór ;)
 
Dzien dobry niedzielne :-)

Renata kciuki za Was dalej trzymam!!!

My co weekend gdzies wychodzimy,w piatek impreza u jednych,wczoraj u drugich znajomych i powiedzialam mojemu NieMezowi ze jak tak dalej pojdzie to on w alkoholizm popadnie,bo wczesniej jedno moglo pic a drugie bylo kierowca a teraz on pije a ja jezdze ;-)
 
reklama
Witam i ja.

Renata trzymam nadal kciuki!!!!

U nas imprezy to już jakaś zamierzchła przeszłość. Jeszcze jak byłam w ciąży z Filipem, to padałam o 21 więc ciężko było mnie gdzieś wyciągnąć. A potem rok z niemowlakiem bez nikogo do pomocy i też było troszkę ciężko;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry