Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Witam mamusie
Renia kciuki trzymam ,musi być dobrze,wierzę że fasolka to przetrwa &&&&&&&&&&&
Dziś dzień dziecka więc trzeba pociechom zapewnić rozrywkę,u mnie już po śniadaniu i otwierają jajka niespodzianki
Życzę Wam miłej niedzieli
Doggi wiadomo kobieta
Mnie mama wczoraj kupiła spódnicę do kostek taką niby jedwabną,ale najlepsze,że na bawełnianym,szerokim pasie ja i mój brzuch bardzo się ucieszyliśmy
bada m. Uwielbiam takie spódnice z Olą w ciąży tylko w takich chodziłam i w takich zwiewne sukniach mama zrobiła ci idealny prezent ja musze sobie coś takiego uszyć
My tez już po sniadanku. Mężuś zrobił pyszną jajecznice z pomidorami
Dzieciaki oglądają bajkę jak na razie.
Atrakcje z okazji dnia dziecka mieli wczoraj więc dziś siedzimy w domku.
Z resztą pogoda jest beznadziejna więc nawet nie ma sensu gdzieś wychodzić.
Co do spania to ja wczoraj zasnelam na X Factorze.
Obejrzałam tylko pierwsze wykonania i więcej nie pamiętam heh
Renia trzymam kciuki. Daj znać jak coś będziesz wiedziała.
Ja też codziennie 22 to już śpię. Przed ciążą do 2 w nocy coś robiłam i było ok. W czasie dnia 2h snu też obowiązkowo. Jeszcze przez to ciągłe leżenie nie wiem co ze sobą zrobić. W kółko komp, filmy, książki. Już chciałabym móc wstać. Aby do 9 czerwca, do wizyty i mam nadzieję że będzie już po krwiakach i dostanę zgodę na chodzenie
Kurcze ja mam tyle książek zaległych do przeczytania.
Czekam na L4 i wtedy mam zamiar wszystkie nadrobić
Niedługo trzeba brać się za obiad, a tak mi się nie chce.
Do tego jajnik mnie coś kluje :-/
Nie mogę się już doczekać wtorkowej wizyty. Tak bym chciała zobaczyć już bijące serduszko.
No, a później czeka mnie rozmowa z szefem...
Cześć przedpołudniowo.
Myśmy wczoraj byli na urodzinkach chrześnicy mojego męża. Dzieciaki poszalały, my sobie trochę pogadaliśmy...niedługo zbieramy się bo mój M. wymyślił sobie bieg na 10 kg w Wolsztynie ;-) może i młodemu coś się skapnie z okazji dnia dziecka. Czuję się trochę wymemlana, ale trzeba przetrwać.