reklama

Styczeń 2015

Witajcie dziewczyny!
Jak Wy to robicie, że wśród tylu obowiązków znajdujecie czas na forum - muszę się tego nauczyć. ;)

W piątek myślałam,że już tu więcej nie zajrzę... ale moja Fasolka dzielnie walczy! :) Zaczęłam mocno krwawić, Mąż szybko wrócił z pracy, Młodego podrzuciliśmy do rodziny i wyzyta u lekarza. Podczas badania lekarz wyciągnął ze mnie... coś dziwnego. Sam nie potrafił tego określić. Śluz pomieszany z krwią. Po wyciągnięciu "tego czegoś" przestałam krwawić i gin myślał, że już po wszystkm (po usg mi to powiedział), ale zarodek jeszcze jest. :) Za to w badaniu wyszło, że mam prawdopodobnie krwiaka 1,5 cm na 1 cm. Liczymy, że to co ze mnie uciekło to też był krwiak. Szanse na utrzymanie ciąży są minimalne (bo dalej plamię i momentami mocniej krwawię) ale dalej wierzymy, że się uda. :) No i leżę i leżę... Młody spędza czas z dziadkami, ciociami, Tatą bym jak najwięcej mogła odpoczywać.
Teraz właśnie wybrali się na spacer a ja mam chwilę dla siebie.

Wiecie co.. narzekałam czasem, że całymi dniami siedzę w domu sama, bez żadnej pomocy z moim 13 miesięcznym Robakiem a teraz mi tego strasznie brakuje. :) Kolejna wizyta dopiero 16 czerwca jeśli nic się nie będzie działo.

O pierwszej ciąży powiedziałam mojemu pracodawcy pod koniec drugiego miesiąca. Bałam się, że mnie zwolni a on... dał mi podwyżkę bym miała wyższy macierzyński. :D Pracowałam do końca 7 miesiąca ciąży bo czułam się rewelacyjnie, wszyscy w pracy o mnie dbali. Dopiero gdy Młody za wcześnie zaczął się pchać na świat, była zima a ja co 15 minut biegałam do wc (przez co miałam problem by dojechać do pracy ;) ), a lekarz kazał leżeć, poszłam na L4. Niektórzy szefowie są jednak ludzcy. ;)
 
reklama
Eh mój raczej do takich nie należy.
Na ciążę też na pewno kiepsko zareaguje, bo będzie musiał szukać kogoś na moje miejsce i to zanim na zwolnienie pójdę żeby ta osoba zdążyła się wyszkolić, a to dla niego dodatkowe koszty.
No, ale zobaczymy...moze w środę mu powiem jak na wizycie wszystko będzie dobrze.

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
 
Renata, Nieobecna trzymam mocno kciuki!!!
U mnie w pracy też nie będzie wesoło.. jestem na okresie próbnym od stycznia, miałam przejść na stałe w czerwcu, ale przedłużyło się do sierpnia.. liczę się z tym, że wrócę na poprzednie stanowisko, a tyle wysiłku włożyłam, aby zostać.. :-(
Stresuje się tym (choć nie wolno!!), ale nie na wszystko mamy wpływ.. co będzie to będzie..
Powiem po następnym usg jak będzie ok, może szefowa okaże ludzką twarz..
 
Oj, ja też CODZIENNIE padam o 22, a już od 21 ziewam tak, że połykam. Z Tosią miałam to samo - w gości wstyd było chodzić :sorry: A później jak była mała też wcześnie chodziliśmy spać i ogólnie tak mi się organizm przyzwyczaił, że o 23 to już śpię... Wyczerpał mi się limit na imprezową bezsenność :-D
 
Eureka! Ola poszła spać na swą popołudniowa drzemkę a ja mogę zjeść na spokojnie drugie śniadanie i wypić butelkę wody bez gadania "mamusiu a co tam mas doblego? Mogę plubować? Ceba się dzielić" i Ola zjada i wypija wszystko (wcześniej jedząc swoją porcję) a ja zostaje z niczym :/ wiec w końcu zjem tyle ile chce :D

A później jedziemy kolo MDK na dzień dziecka :)
 
Nieobecna zaciskam kciuki i za Was :happy: trzymajcie się Ty i fasolka
My po obiedzie jedziemy do cukierni na lody i szejki a później też na festyn z okazji DD, a na koniec jeszcze do szkrabów naszych braci,
 
Renata, nieobecna trzymam kciuki z całych sił. Niech walczą małe fasolki. Myślę ciepło.

Idę dziś na noc do pracy i kiepsko to widzę,.pomimo że spałam właśnie 2 godz to śpię na stojąco i się zataczam ze zmęczenia...
Także dołączam do chlubnego grona wiecznie wykończonych.
 
reklama
Obiecałam dziś mężusiowi polędwiczki na obiad, ale niestety zdołałam jedynie położyć je na patelnie.
Jak tylko piczulam zapach smażonego mięsa zrobiło mi się tak niedobrze, że bidulek musiał dokończyć.
Ja jedynie z pokoju krzyczałam mu co ma robić.
Niech te dolegliwości w końcu miną!
Ta ciąża nadrabia z nawiązką za dwie poprzednie.

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry