reklama

Styczeń 2015

reklama
Glupio przyznac, ale nie mam wagi w domu, dowiem sie dopiero w ponuedzialek. Jako ze zaczynalam ciaze ze spora niedowaga, to licze na to, ze udalo mi sie troche przytyc
 
Indi, wcale nie głupio;) Ja w pierwszej ciąży też nie miałam wagi. Wcale wcześniej nie miałam wagi;) Kupiłam po ciąży, jak chciałam wiedzieć ile mi spada, a wstydziłam się latać do apteki się ważyć;)
 
Ja też nie mam wagi i nawet nie mam w planach jej kupować, także nie wiem ile ważę, na szczęście:-p

Sałaty nigdzie na mojej wsi nie dostałam, ale za to będzie mizeria z ogórków i jajko. Acha miałam wam napisać, ze jest jedna rzecz po której nie jest mi niedobrze, są to... jabłka, jabłuszka, jabłuszeczka, rumiane, czerwone, zielone w każdej postaci, a jeszcze trochę trochę i będę miała czereśnie w sadzie i mam nadzieję, że też będą mi smakowały.
 
groszq chyba nie ma rady na ciążowe mdłości..niestety. u mnie jak przy pierwszej ciąży obyło się bez takich atrakcji tak teraz niestety nie...nic nie pomagało, a jak tylko widziałam jedzenie od razu mnie mdliło. Na szczęście prawie przeszło..większość rzeczy już jem i dużo pije.
Niektórym pomagają migdały, mleko..
Co do wagi to niestety przez te atrakcje trochę spadła...mam nadzieję, że szybko odrobię:)
 
Zaczęłam rano krwawić i to dość mocno nawet skrzepy jakies były. Kurcze powiem Wam że jednak jak się ma lekarza który jest dostępny 12h dziennie ( w szpitalu albo w gabinecie) to jest niezastąpione. Na szczęście to co ze mnie wyleciało to nie dzidzia ona jest na swoim miejscu, ale mam leżeć jakby coś się działo to na Oddział, chociaż wprost mi powiedział, że w szpitalu dadzą tabletki które biorę i nic więcej więc wolę w domu leżeć.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry