Noc miałam słabą przez zgagę budziła mnie co 10 minut. Czemu teraz tak atakuje a wcześniej nic?
Czuję się okropnie jest mi zimno, słabo i łeb boli. W dodatku rano 2 h maluch się nie ruszał. Wpadłam w histerię ( nie wiem czemu tak szybko sie teraz denerwuję ). Nie pomagało nic ruszanie brzuchem, picie mirindy no nic. W koncu przypomniało mi się jak lekarka na IP mówiła żebym na drugi raz zjadła coś słodkiego i się położyła. Leżę leżę i nic. A za chwilę lekki ruch i poszło. uuuufffffffffffff mam już dość tych nerwów. Chcę urodzić choćby dziś mam już to gdzieś niech ma e metryce wpisane 2014 mi to obojętne.