Femme ja wiem, że Ł da sobie radę.
Nie raz zostawał z dzieciakami jak były chore, jak jeździłam do szkoły czy jak w sierpniu w szpitalu leżałam.
Bardziej martwię się o moje cycole, o to, że będzie płacz przy odwiedzinach szpitalu no i Ł wcześnie do pracy wyjeżdża i kurde szkoda mi żeby dzieciaki siedziały w przedszkolu od 6.30-16.30, a z drugiej strony szkoda mi żeby Ł urlop wykorzystywał kiedy chodzi głównie o odwiezienie ich.
Sprite my modemu Minionka zamawiamy z allegro, ale mam problem co dla Niksona od Lili
U nas to ja się o Tymka martwię, bo z Nikolą już przerabiałam nowego dzidziusia w domu i wiem, że mogę być spokojna.
Gorzej z tym moim cyckiem, bo on tylko "tulić mamusie".
Ostatnio szwagierka przytuliła mi się do brzucha, a on spojrzał i mówi "ej to moja mamusia".
Mam nadzieję, że dla siostrzyczki będzie bardziej wyrozumiały.