reklama

Styczeń 2015

Ja płacę więcej za przedszkole bo mam umowę na 10 godzin dziennie więc nawet jak teraz jest krócej to i tak za 10 zapłacę. Niestety musiałam na tyle godzin no jak miałam pierwszą zmianę to woziłam go na 6.30 i odbierałam go o 15.30 a jak drugą zmianę to zawoziłam go na 8 a mąż dopiero mógł go odebrać o 16.30. Niestety nie było wyjścia ;)

Co do zębów to ja mojemu wykupiłam z pracy pakiet dentystyczny i miał robione kanałówki komputerowo. Normalnie kosztuje jedna 1200 zł ale jest rewelacyjne bo potem robią zdjęcia i każdy milimetr kanału jest wypełniony. Ja na szczęście zapłaciłam za cały rok 1200 zł więc Jarek miał chyba z 5 takich kanałówek i oczywiście normalne leczenie też.

Co do szkoły rodzenia to też nie chodziłam bo sama nie chciałam a Jarosław pracował na zmiany więc nie dało się zgrać. Oglądaliśmy za to filmiki instruktażowe w necie :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Słonecznego dnia gaduły :-) widać kto tu się obija w domu :-D
Nieobecna dopiszę, nie ma sprawy

Agus zrób suwaczki swoivh pociech,albo pochwal się kogo tam ukrywasz w tym domu
A mój Antoś dziś zdaje na kartę rowerową,ale miał rano stresa
 
Ostatnia edycja:
Ja też chodziłam do szkoły rodzenia i bardzo mi pomogła. Uspokoiła mnie i jakoś przygotowała psychicznie, ale tak na prawdę, to co nam tam położna opowiadała miało niewiele wspólnego z tym co było w rzeczywistości. Przedstawiła nam piękny szpital, miłych ludzi i w ogóle cud miód. No niestety tak cudnie nie było.

Nulini, tylko, że ja miałam ten ząb robiony w listopadzie, a już w styczniu zaczął boleć i być strasznie na wszystko wrażliwy.
 
nieobecna, kurcze, to mój mąż chyba jakiś Wenusjanin :-D Jak zaszłam w ciążę, to ani nic nie czytał, ani nie dopytywał, w ogóle jakoś nie przejawiał zainteresowania, a na porodówce spisał się na medal, ledwo Młodą wziął na ręce w domu już wszystko przy niej sam robił, to on ją kąpał przez pierwsze dni, bo ja się jakoś obawiałam, on jej pazurki obcinał, przewijał, zupełnie, jakby miał to zakodowane :tak: I przed porodem też wiedziałam, żeby nie lecieć od razu do szpitala, tylko poruszać się, żeby przyśpieszyć, ale wiedziałam to z internetu, a nie ze szkoły rodzenia :-p Porodu też się nie bałam, bo nie wiedziałam, co mnie czeka, ciekawe, jak będzie teraz...

AZA, a widzisz, ja wpisałam 2 godziny ponad tych 5 podstawowych (większe szanse na przyjęcie dziecka), ale i tak odbieramy ją po 6 godzinach i tej "niewykorzystanej" godziny nie liczą :tak:

Filipiamama, mój ząb jest czuły na słodkie :dry::dry::dry: Nie mogę żreć czekolady, bo zaraz boli...
 
Ależ wy mało za przedszkole płacicie :szok::szok::szok: ja mam za cały miesiąc 450zł ! no ale my bez szans na państwowe... A jak młody na początku roku miał 3 razy szkarlatynę i nie było go prawie 3 miesiące to odliczyli nam tylko stawkę żywieniową i musieliśmy płacić co miesiąc coś koło 340zł - mimo, że nie chodził !!! Zazdroszczę wam takich opłat, ale całe szczęście mi została opłata tylko w tym miesiącu i witaj zerówko :tak:
 
FILIPIAMAMA gdzie rodzilas? Ja tez chodzilam do szkoly rodzenia i milo wsoominam. Za bardzo mi nie pomoglo bo wogole nie mialam akci porodowej ;)
Co do zebow mam 8 do wyrwania chirurgicznie .... moze przetrzyma jeszcze te pare miesiecy :/

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry