reklama

Styczeń 2015

no właśnie ja nie wiem, jak z tymi bananami jest, bo pierwszy opieprz w szpitalu za banany dostałam od położnej :szok:. nie wiem, czy była niedouczona, czy złośliwa, ale powiedziała, że niech sie potem nie dziwię, że dziecko będzie miało kolki, jak wyciągnęłam z torby banany.

ale ja i tak je zjadłam i nic nie było.
 
reklama
Sprite kurde ja słyszałam, że banany spoko. Nawet mi 2 położne mówiły, że jak na czas porodu to zabrać tam herbatniki, biszkopty, banana albo jabłko właśnie i uwaga MARSA :-D Ja taka zdziwiona spojrzałam i pytam że czemu akurat marsa a ona że bo snicers ma orzeszki i po porodzie jak do cyca dostawisz to może uczulić odrazu. O , takie rady dostałam :-D Więc dziewczyny zapas MARSÓW! :-D
 
Mommy ja karmiąc Tymka jadłam wszystko i to dosłownie.
Na dietę uważałam może przez pierwszy tydzień w domu, a później i schabowego jadłam i bigos :-P
Nawet fast fooda czasem pochłonęłam czy coli się trochę napiłam i mojemu młodemu nic nie było.
Teraz też mam zamiar tak robić, no chyba że coś będzie szkodziło to wtedy będę eliminować.
 
Ja nastawiam sie na dietetyczne posiłki. Ale tylko ze względu na moja wagę. Dobijam 20 kg i to juz nie są żarty. Także parowar, patelnia grillowa pójdzie w ruch :-)
 
LayDeek no ja też mam zamiar jeść bardziej dietetyczne posiłki, ale też normalnie żeby w skrajność nie popadać.
No i do tego ćwiczonka na PS3.
Do lipca musze być fit, bo robimy chrzciny, a w sierpniu mamy wesele Ł siostry :-P
 
Alecta ja to samo, na dietę uważałam pierwszy tydzień potem po mału po mału dietę rozszerzalam i po kolejnym tyg jadłam juz wszystko :D
Ha do 14 czerwca musze być fit bo wesele kuzynki T a we wrześniu wesele mojego brata wiec trzeba jakoś wyglądać :P


Wczoraj zasnęłam chyba kolo 23 i spałam do 8.30 :) z przerwą o 2:30 bo mnie zgaga nagle wzięła ;( ale pociumkałam rennie i poszłam dalej spać wiec bez tragedii.


Skurcze wciąż mam straszne, brzuch mi się robi wtedy kanciasty. Wygląda jakbym z piątkę dzieci miała i KAŻde wyciskalo główkę w każdym wolnym miejscu. Masacra hak to wygląda.
 
Ja z Niną głównie jadłam pieczone rzeczy i raczej lekkostrawne,chociaż problemów brzuszkoeych nie miała.do figury wróciłwróciłam po 3 miesiącach.teraz pewnie na więcej będę sobie pozwalać.Nina dziś wstała o 6,ledwo zyje,tak mi sie dobrze spało.pogoda do d... Wiec raczej nie bedziemy sie z domu ruszać.
 
reklama
Laydeek, ciekawe w ktorym miejscu Ty te 95 kg masz :)

Ja w ciazy nie mialam ani zachcianek, ani nie jadlam smieciowego zarcia, ani tez w sumie jakos specjalnie wiecej a tu 13 kg na plusie tak z du.y :( ja nawet nie wiem z czego sie dietowac, chyba tylko powrot do regularnych cwiczen mnie uratuje.

Doggi, mi tez sie tak robi. Tzn te moje skurcze nie sa bolesne jakies, ale brzuch smiesznie wyglafa, jak sie tak spina :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry