reklama

Styczeń 2015

Moja miała 6 palec gratis u stopy i jak miała 2 miesiące to miała usuwany.

Niezły bonus :happy: Ma bliznę po usunięciu?

alecta, czyli nie taki diabeł straszny ;-) Dobrze, że masz zmartwienie z głowy :-D

Malinka, u nas było dokładnie to samo - jak Młoda była starsza, to jej przerywaliśmy drzemki. Jak spała do oporu, to później nie chciała usypiać na noc, więc po południu ją budziliśmy i wszyscy zgroza! Jak można dziecko budzić! Ale ja przynajmniej miałam czas "dla siebie" od 20, a nie jak co niektórzy od 23, bo dziecko hasa ;-) Też bywało ciężko, histerie, płacze, ale twardzi jesteśmy (no, mąż mniej, ale go stawiałam do pionu) i teraz jest nam łatwiej :tak:


Matko, muszę chatę ogarnąć, a tak mi się nieee chce... :-(
 
reklama
Czytałam jakieś badania, ale dość dawno więc nie pamiętam czyje, że dużo chorób, na które byliśmy szczepieni mutuje właśnie na takie lekoodporne... No ale co nam zostaje... Dbać o higienę, zdrowy styl życia, wzmacniać odporność i się nie martwić, bo jak się wszędzie widzi zagrożenia to można w końcu oszaleć :) To jak z komplikacjami ciąży, porodu i w ogóle wszystkim w życiu.

Położna, która mi radziła w sprawie karmienia to zaufana babka i jej wierzę. Ale co wysłuchałam opinii różnych w szpitalu to głowa boli. Jak ktoś zielony w temacie to może osiwieć, co tu tak na prawdę robić.
Ja karmiłam na żądanie i wiem, że to najlepsze co ja mogłam zrobić. Laktacja ruszyła, pory spania-jedzenia szybko się unormowały. Ale ja mam dzieci bezkolkowe, bezalergiczne itd.

Oj koniecznie muszę coś ciążowego załatwić :P Najlepiej sukienki, bo wszystko co dotyka brzucha mnie drażni.
 
Nulini- dokładnie- moja mama to ciągle powtarzała, że jak dziecko śpi to rośnie, i nie mogła patrzeć na to nasze wybudzanie. Natomiast po kilku latach jak moja starsza siostra urodziła córę to jakoś się wszystkim przypomniało, że u nas to jakoś tak fajnie było... Dodatkowo jak młody nauczył się jeść do 2-3 godz. bez problemu można było iść do sklepu na dłuższy spacer bez obaw, że zaraz będzie chciał jeść i moje cycki będzie pół miasta oglądało ( niestety ja nie z karmiących bez krępacji na ulicach, wolę na spokojnie bez "gapiów" w domu:sorry:)

Nieobecna- ja już też myślę o ciuszkach ciążowych bo kurcze nie czuję się już komfortowo w swoich :( przejdę się dziś po ciuchlandach bo nieco lepiej się czuję to trzeba wykorzystać....
 
malinka, nigdy w życiu nie karmiłam dziecka publicznie :no: Jest to dla mnie krępujące i jak widzę kobietę z wywalonymi cycami na ulicy, to czuję odrazę, mimo, że sama jestem matką. U nas też nie było problemu z wyjściem, Tosię zostawialiśmy rodzicom, a my sami na zakupy, szybko wiedziałam, jak długo Młoda wytrzyma bez jedzenia :tak: U mnie mama się bardzo wtrącała, wszystko wiedziała lepiej, ale ja i tak postępowałam po swojemu, tak, jak mi intuicja radziła i teraz wszyscy zadowoleni :tak:

Doggi, za późno włączyłam :(
 
Dobry!
Jaka ksiazke wspominacie ... bo nie moge sie dokopac :/
Ja tez karmilam na żądanie i mlody szybko przesypial cale noce bez jakis wiekszuch dramatow i nie "wisial ciagle na cycu" za tp pozniej cycus na ukojenie wszekkich smutkow byl najcudowniejszym lekiem :D
Maya trzymam kciuki &&&&

Poki co uciekam popracowac

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
Hej. maya, trzymaj się. Mojej dzidzi nie było widać całkiem do niedawna. Teraz jest i dzidź i serce.
Co do karmienia to mój młody sam się budził. Ale wiem np. że jeśli dziecko ma żółtaczkę to nie powinno zbyt długo spać bez mleka/picia. Ja wiem, ok 3 h chyba. Bo dzieci z żółtaczką właśnie dużo śpią a picie pomaga pozbywać się nadmiaru bilirubiny. Na pewno nie budziłabym dziecka zdrowego bo po co.
 
Mi z ciążowych ubrań zostały tylko eleganckie sukienki - chodziłam do pracy do końca 7 miesiąca a taki dress code mieliśmy. ;) Przynajmniej mam w co się ubrać na święta Bożego Narodzenia :D Przede mną jeszcze 2 wesela w wakacje - też w coś trzeba będzie zainwestować.

Polecić mogę rajstopy ciążowe z gatty (próbowałam innych firm ale uciskają) i nie polecam legginsów z hm.
 
reklama
Też nie lubię karmić publicznie. Niby to nie wstyd, ale jakoś się krępuję. Jednak zdarzyło mi się kilka razy na dłuższym spacerze. No i na spotkaniach klubu mam też, ale tam jakoś bez problemów, bo wszystkie karmiły ;)
A rady mam, cioć, babć i wszystkich mądrych... Kłócić się nie lubię, więc przytakiwałam i robiłam swoje.

Doggi co tam ciekawego mówili, bo także za późno włączyłam? ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry