hej, zniknęłam na dwa dni, jakoś nie było czasu wejść na neta...
Wczoraj druga z rzędu koszmarna noc, mały praktycznie nie spał i do tego nie tylko marudził ale też wrzeszczał :-(
dzisiaj spał o wiele lepiej, bo od 23.30 do 4, potem dwie godziny jedzenia, przebierania i usypiania i sen 6.00-8.00 także luksus
Lay 6 godzin to teraz moje marzenie, szczęsliwa jestem jak mogę tyle pospać! A jestem śpioch, przed ciążą norma 8-9 godzin a jak się dało to więcej, w ciąży spałam ok. 11 godzin na dobę
mommy ja nad ranem już zawsze płaczę ze zmęczenia i bezsilności :-( tzn. jak jest taka ciężka noc jak te dwie ostatnio, bo dzisiaj było spoko, To silniejsze ode mnie, organizm niw wytrzymuje. Także płacz sobie, to trochę pomaga. Łączę się w bólu nieprzespanych nocek.
stokrotka podziwiam, że sobie radzisz z dwójka!
Doggi szczerze zazdroszczę Stacha śpiocha
agulqa mój wypluwa smoczek od razu i się wtedy denerwuje, także musiałabym mu chyba na gumkę założyć taki

próbowałam usypiać w łóżeczku, ale się nie da, bo jedną ręką musiałabym trzymać mu nieustannie te jego ruchliwe rączki, którymi macha, a drugą trzymać w buzi smoka. Mam wrażenie, że z tym smoczkiem to się droczy z nami, bo niby go chce i szuka a jak dostanie wypluwa natychmiast i znowu szuka ;-)
Dominik też czasem tak na mnie spojrzy jakby chciał powiedzieć Matka co ty wyprawiasz, daj spokój
Dzisiaj mam pediatrę na 12.40, znowu bez małego mam przyjść i zobaczymy jak wyszło badanie moczu...Młody wczoraj ulewał okropnie :-(wprost chlustał mlekiem. Niby mój mąż jak był mały to ulewał dużo i az do roku, może ma to za nim?
McPearl pupa po zmianie pieluch znowu brzydka :-(także to nie to. Moim zdaniem to może być bakteryjne albo grzybicze, skoro tak długo to ma i nic nie pomaga :-( powiem lekarce