reklama

Styczeń 2015

Licja- fajna koszulka :D Szkoda, że wcześniej nie pokazałaś bo też bym pewnie coś takiego zamówiła :)

Laydeek- ale ładna waga :) nam już też każą dietę rozszerzać i od poniedziałku zaczynamy z marchewą. Jogurt nawet jakbym chciała to jeszcze nie zaryzykuję z uwagi na alergię. Starszemu jak skończył roczek to dawałam ale teraz pewnie jest inaczej.

Mysza- trzymam kciuki za cycki. Ja przy odstawianiu młodej strasznie się namęczyłam, pomogły ciasne topy- ale Ty pewnie cały czas karmisz.

Bada- ja też wciąż nie pomalowałam paznokci :) i ciągle się usprawiedliwiam i małym dzieckiem i tym że wciąż wykańczamy dom. Łucja też ciągle unosi głowę i za wszystkimi patrzy :)

A co do sprzątania to ja właśnie nie potrafię odpuścić, kocham porządek. Poza tym wciąż mamy masę gości :( bo chcą i młodą zobaczyć i dom. Więc tak naprawdę zawsze muszę mieć posprzątane. Jak wrócę do pracy to z całą pewnością nauczę się nie widzieć brudu. No i ja kocham piec...Piekę co kilka dni :sorry:ale to mnie wycisza (bo jak piekę to kilka lampek idzie :-p)
 
reklama
Witajcie Babeczki i nowe i te stare :)))

My jeszcze nie rozszerzamy diety, ale widze że młoda już się powoli wyrywa do jedzenia :) Daje jej polizać czasem, jabco, albo banana, albo coś innego to jemy ... ale czekam żeby odbębnić te nakazane pół roku :)

Na zbijanie gorączki też polecam ibuprom, za paracetamolem jakoś osobiście nie przepadam.

Co do raczkowania, to dobrze że dzieci najpierw poruszają się do tyłu, ten etap jest bardzo istotny dla rozwoju mózgu i warto im na to pozwolić :))
Alka ma opanowane obroty, na brzuchu robi tzw foczke, czyli prostuje się na prostych rękach ... podkula nóżki, ale jeszcze się nie buja do raczkowania, ani nic :)

My jeździmy już w spacerówie, bo młodzież za ciężka sie zrobiła do gondoli, ciuchy też nosi na 74/80 i tak myśle że mogła by pzrystopowac z tym wzrostem porostem :)
Dodatkowo wszyscy jesteśmy chorzy. Stary zapalenie płuc, ja krtani plus przewiany nerw w szyji, młody kaszle, tylko Alka z lekkim gilem i oby tak zostało.

Jedziemy dzis do moich rodziców na 40tą rocznice ś;lubu, więc bibka będzie (bo moja mama nie przyjmuje do wiadomości że my chorzy ...)
 
A ja dzisiaj mam dość...Jagoda prawie nic nie zjadła przez cały dzień...rano wypiła 120 ml potem w południe podobnie,pó£ słoiczka owoców i tyle.po południu już nic niechciała jeść.nie wiem co o tym myśleć,martwie sie...zachowuje sie normalnie,bawi,śmieje...tylko nie je...
 
Czy tylko moje dziecko tak zle reaguje na szczepionki?? Po pierwszej było ok. Była troche osowiała, ale bez podwyższonej temp. Po drugiej delikatna goraczka. Szybko zbita paracetamolem. Teraz to juz był dramat. Nawet dzis jeszcze nam goraczkowala. Do tego prawie w ogole nie je :(((
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry