Malinka, u nas chodziło o to, że jak mały miał 5tyg zaczął mieć kolki, ja spanikowałam i najpierw narzuciłam sobie dietę, bo może to przez białko (tak mi pediatra zaleciła), potem zaczęłam karmić mm, bo myślałam że to przeze mnie, no i zaczęło się dziać. Najpierw nan pro 1, po których nie mógł zrobić kupki, pediatra kazała dawać bebiko comfort, nie było poprawy, kupki zielone, zwarte, musiałam dawać czopki, bo się męczyl, w końcu kazała zmienić na bebilon ha, bo niby te problemy z wypróżnianiem są spowodowane alergią. No i cały czas karmilismy go tym ha, aż w końcu nie chciał go jeść za bardzo i cały czas walczyliśmy z tymi kupkami co 4dni, więc powiedziałam lekarce, że zmieniam mleko, bo po nim żadnej poprawy i tyle. Teraz to niebo a ziemia. No i dwa, że zmieniliśmy pediatrę na taką młodą, bo tamta już się wypaliła zawodowo i tylko ciągle narzekała ;-) teraz przynajmniej młoda nie bagatelizuje niektórych spraw i naprawdę dokładnie podchodzi do wszystkiego. ;-)