reklama

Styczeń 2015

hej!

widzę temat wózkowy.
jak ja się cieszę, że mam taki a nie inny wózek (ewentualnie maclarena w piwnicy), bo młoda lubi jeździć. zazwyczaj śpi i wtedy też chodzę z nią na spacery (śpiące spacery). jeździmy jeszcze w gondoli. ale od jakiegoś tygodnia jak się obudzi to robi to samo co Marko Megami. ja mam ten pałąk nad gondolą i młoda wali plecami w niego, wyciąga głowę, widać, że chce widzieć więcej. nie drze się, bo ona nie z tych, ale to jest już niebezpieczne, bo jeżdżenie w wózku w pozycji do raczkowania raczej nie jest wskazane haha ;).

no i teraz kombinuję z ulokowaniem spacerówki w bagażniku, tj. spacer na śpicha to gondola-nagłe wyjście z domu nie podczas drzemki to spacerówka. lub ewentualnie wożenie jej właśnie podczas tych wyjść nieśpiących w maclarenie w pozycji półleżącej, bo ona jeszcze nie siedzi.

nie chce całkowicie rezygnować z gondoli, bo przecież do pania nie ma nic wygodniejszego,a zresztą my jeszcze nawet nie mamy 5 miesięcy, więc lepiej dla kręgosłupa.


i tak zastanawiam się nad wózkiem do biegania, jak już usiądzie. chyba jakąś używkę kupię... tylko to już będzie nasz 3 wózek :|
 
reklama
Oj nie, to ja juz wole sobie pobiegac albo isc na silownie, jak maly juz spi. Bieganie z wozkiem to zdecydowanie nie dla mnie, czulabym sie troche jak pajac ;) piza tym moj wymaga tyle uwagi, ze jeszcze jakbym mialam z nim biegac w wozku, to bym chyba padla na pysk przed koncem dnia
 
Indi jabiegam z wózkiem po parku i jest fajnie.ludzie na nas dziwnie patrzą ale zazwyczad z sympatią.my wychodzimy na spacer przed południem zazwyczaj,tak od 10 do 12.mamy plac zabaw w cieniu z drzewami wiec dajemy rade.
 
Indi ja chyba taka mama jak Ty, bo o dzieci podobnie wymagające. U mnie musiałoby wyglądać to tak, ze w jednej ręce trzymam rozdartka odwróconego oczywiście przodem do świata a drugą ręką pcha wózek i ja biegnącą...nie wykonalne... ale zazdroszczę Wam dziewczyny, ze Wy tak możecie: )
Suseł wugasilas całkowicie laktacje? Ja mam problem od 3 Dni, młoda nie chce cyca, żadnego i w żadnej pozycji, a zwłaszcza w nocy....wczoraj darła się 30 min dopóki nie dałam jej flachy z mm.....kryzys laktacyjny?
 
No i pojechał. :( byłe do soboty.

U nas nocki już w miarę poukładane. Budzi się raz jak jest tak gorąco, a tak to pierwszą pobudka koło 5 na flache.
Jemy i deserki i obiadki. Na spacerze jest luz. Ale to trzecie dziecko to i nasze podejście zupełnie inne.
 
reklama
Mysza tak całkowicie.u mnie było tak jak piszesz.przez jakiś tydzień ściągałam laktatorem jak już bolały ale mleka było coraz mniej.teraz już nic nie ma...pobudki jak u jezyk ok.5-6na karmienie potem dosypia do 8.wtedy kasza,zabawa,małyvspacer i spanie na 2 godzony.potem mleko i obiadek.po południukolejne mleko i owoce.spanie ok.20.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry