reklama

Styczeń 2015

reklama
alecta jeszcze nie mówiliśmy nikomu i mojej rodzinie pewnie nie powiemy dopóki nie będzie widać. Będzie to samo gadanie co u Was, mama się pewnie pogniewa, nawyzywa, będziemy dziecioroby i takie tam, ale na szczęście mieszkam 40 kom od nich więc poczekam jak się uspokoi i potem będzie się cieszyć.
Za to rodzina męża będzie się cieszyć od początku. ale im też na razie nie mówię.

aguś ja mieszkam koło Międzyrzecza :)

Obiadek się robi, ja na 14 do pracy,ależ mi się nie chce. Zaraz Kacperek przyjdzie, pogadamy o szkole, odrobi lekcję, o 14 przyjeżdża Cypek z przedszkola. Na 17 mam wywiadówkę, a na 16.30 trening starszego w nogę i tak się kręcie. A mi się chce spać koszmarnie!!!!!!!!!!!!! Śpię jak niemowlę, żeby tak można było się wyspać na zapas, a potem sobie tylko odkręcać taką gałeczkę jak będą nieprzespane noce:-p
 
My mamy wesele drugiej siostry męża w czerwcu i chcemy powiedzieć wszystkim po wizycie u lekarza, zeby do naszego przyjazdu (mamy 500 km do mojeji meza rodziny) zdążyli między sobą poprzezywac, a na weselu wiadomo nie wypada się nami zajmować tylko Mlodymi ;)
 
my na szczęście mamy to gadanie za sobą teraz to już tylko czekać nam zostało wziełam sama luteine i krwawienie lekko ustępuje pojawia się tylko podczas siusiania po podcieraniu na papierze mam nadzieje że to dobry znak
 
Witam, witam.
Ja dziś mam o wiele lepsze samopoczucie. Nawet mnie nie mdli więc jest ok. No tylko jestem taka, jakby mnie ktoś w głowę uderzył. Nieprzytomna. Spałabym pewnie też jak niemowlaczek, gdyby mój już nie niemowlaczek raczył przesypiać noce. Choć biorąc pod uwagę, że właśnie wychodzą mu czwórki, to i tak nie jest najgorzej;)

My nie chcieliśmy nikomu na razie mówić, ale wścibstwo niektórych ludzi nie zna granic. Mój tatuś, a dokładniej jego dziewczyna dowiedziała się w sposób troszkę nie w porządku. Oni udają, że nic nie wiedzą, ale wygadali się mojej siostrze, a ona mi. No i jej oficjalnie się przyznałam, ale ona będzie siedziała cicho. Co nie zmienia faktu, że gadać mi będzie co mi wolno a co nie. Mamy w planach wyjechać na urlop i już wiem ile będzie gadania.

Ja miałam krwawienia przed weekendem majowym i w trakcie, zaczęłam brać luteinę i już wszystko w porządku.
 
Ja na ciśnienie nie narzekam, ale mam ciągle zadyszkę jakbym już byłą przed porodem :) i mdli mnie całe dnie niemiłosiernie

ooooo tez tak mam. sapie jak stara baba. obecnie pomieszkujemy u moich rodziców z racji chodzenia na te spotkania z Filipem. No i odbieram chlopców sama ( normalnie wracają autokarem szkolnym ). myslalam ze zejde.. ledwie do domu doszlam, przystanki co kilkanascie kroków bo zadyszka. zbuchana taka przyszlam jakbym maraton przebiegla.


Aguś ja mam 29 lat. jak urodze wstyczniu rocznikowo bede miala 30. dziecie moje bedzie 4.

co do gadania. Moi rodzice ani tesciowie sądze ze nie palnął ze my dziecioroby czy nienormalni. Moja mama uwarza zresztą ze duza jestem, swoj rozum mam i skoro zaszlam w ciąze to moja sprawa. Tym bardziej, ona ma 5 dzieci ( jedna ciąza blizniacza ) a tesciowa :D 9 urodzila :)
Najwiecej komentowania moze być ze str Ł siostry jednej. Ona juz tak ma, ze musi skomentowac, obgadac, sie posmiac.. bo przeciez my teraz jak patologia. Jej zdaniem.. 3 dzieci to patologia. Bo ona ma 2 i tyle to jest ok. jedno tez zle bo to tak.. glupio.. dziwna jest delikatnie mowiąc :) aaa i moj szwagier. ale to taki typ ze tez musi sie z kogoś posmiac. chociaz jemu do doskonalosci to lata swietlne. Tylko ze jego to ja zgasze jednym tekstem i bedzie foch na jakis czas :) ale wszystko mi jedno z tego powodu :) a reszta jak chce niech gada.
6 lat temu byla sensacja jak bylam w ciązy z Oskarem. przeciez F chory!! to nic ze my nie wiedzielismy co mu jest, ale okolica byla pewna ze ja nienormalna jestem. bo jedno dziecko nie mowi a ja z drugim w ciązy. Rozumiecie?? powinnam chyba kazdej sąsiadki najpierw pytac czy ja moge z mezem ten no... czy nie..
My jeszcze nie powiedzielismy nikomu. zrobie to .. niewiem kiedy.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry