kasiekz
Fanka BB :)
mi woda tylko ból wzmagała a masażu nawet nie czułam przy tym bólu - zginało mnie na kolana a zęby w tynk i tak 17godz.
Jeśli komuś pomaga to gratulacje i mega zazdrość!
nieobecna właśnie uczą przykładać dzidziusia, a koleżanka miała problem z odpowiednim chwytaniem przez niego piersi. Trzeba na początku pomóc paluszkiem, żeby dobrze łapało i potem piersi nie raniło. Jej dopiero pomogła szpitalna położna, bo na szkole tego nie miała poza pozycją przystawienia do piersi. Kubeczkiem karmić nie umiała, żeby bobas się nie zachłysnął (musiała odciągać, bo miała problem z mlekiem) i tu też musiały wkroczyć położne - dobrze, że uprzejme. Jednak nie które szkoły tak jak twoją są coraz bardziej otwarte i więcej uczą. I to że mogłaś tam zadzwonić w każdej chwili z problem to super rzecz!
nieobecna właśnie uczą przykładać dzidziusia, a koleżanka miała problem z odpowiednim chwytaniem przez niego piersi. Trzeba na początku pomóc paluszkiem, żeby dobrze łapało i potem piersi nie raniło. Jej dopiero pomogła szpitalna położna, bo na szkole tego nie miała poza pozycją przystawienia do piersi. Kubeczkiem karmić nie umiała, żeby bobas się nie zachłysnął (musiała odciągać, bo miała problem z mlekiem) i tu też musiały wkroczyć położne - dobrze, że uprzejme. Jednak nie które szkoły tak jak twoją są coraz bardziej otwarte i więcej uczą. I to że mogłaś tam zadzwonić w każdej chwili z problem to super rzecz!
Nieźleeee. A dolegliwości w ciąży to Ci współczuję, oby ta była lżejsza!
U mnie wszystko było takie wyraziste, że łatwo było liczyć. Miałam przez kilka dni skurcze przepowiadające, nawet mega podobne do porodowych, co 4-5 minut ale wyciszały się po kilku godzinach. Te porodowe już się nie wyciszyły. Za drugim razem nie dano mi zaczekać na samoistne porodowe, choć przepowiadające już były ;-) U mnie wody też dopiero na porodówce.