nieobecna87
Fanka BB :)
A to mi znowu brzuch nie opadł, czop nie wypadł, zero skurczy przepowiadających... Nic co by zapowiadało poród. 
Obudziłam się rano z bólem żołądka (tak mi się wydawało) i nagle dostałam mega bolesnych i częstych skurczy. Prysznic i sru do szpitala. Na izbę przyjęć doszłam po odejściu wód (dobrze, że odeszły mi na parkingu przed szpitalem a nie w samochodzie), bez torby (bo w końcu poród trochę trwa więc mam czas), a jak babka mnie zbadała i zobaczyła 7cm rozwarcia to się nieco przestraszyła.
Strasznie żałuję, że taki super poród skończył się cesarką...
Obudziłam się rano z bólem żołądka (tak mi się wydawało) i nagle dostałam mega bolesnych i częstych skurczy. Prysznic i sru do szpitala. Na izbę przyjęć doszłam po odejściu wód (dobrze, że odeszły mi na parkingu przed szpitalem a nie w samochodzie), bez torby (bo w końcu poród trochę trwa więc mam czas), a jak babka mnie zbadała i zobaczyła 7cm rozwarcia to się nieco przestraszyła.
Strasznie żałuję, że taki super poród skończył się cesarką...
Choć trochę strach, że się nie dojedzie na czas, chyba wolę jednak te moje skurcze hehee
Przywykłam, że ludzie po pszczelim ukąszeniu przemywają octem, a w tę stronę nie wolno. Na osy ocet TAK
Jeszcze pomocny jest sok z cytryny i okłady z lodu ;-)
myślałam, że teraz się już tego nie praktykuje.