• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczeń 2015

A to mi znowu brzuch nie opadł, czop nie wypadł, zero skurczy przepowiadających... Nic co by zapowiadało poród. :)


Obudziłam się rano z bólem żołądka (tak mi się wydawało) i nagle dostałam mega bolesnych i częstych skurczy. Prysznic i sru do szpitala. Na izbę przyjęć doszłam po odejściu wód (dobrze, że odeszły mi na parkingu przed szpitalem a nie w samochodzie), bez torby (bo w końcu poród trochę trwa więc mam czas), a jak babka mnie zbadała i zobaczyła 7cm rozwarcia to się nieco przestraszyła. :D

Strasznie żałuję, że taki super poród skończył się cesarką... :(
 
reklama
Nieobecna, szybka babeczko ;-) Z takim tempem to tylko dzieci rodzić :-D Choć trochę strach, że się nie dojedzie na czas, chyba wolę jednak te moje skurcze hehee
 
Targają mną chyba dzisiaj hormony...mam jakiegoś doła. Ostatnio mnie takie napadają :-/

U mnie poród nie poszedł nad wyraz szybko. O 4 odeszły mi wody. Prysznic, skibeczka chleba i do szpitala. O 8 dostałam oksytocynę, bo nie było skurczy. Ale po oksy od razu mnie złapało. O 13:25 urodził się młody...
 
jezyk nulini jak nie? Jak moją siorę ugryzła to kazali smarować maścią altacet plus okłady z octu. W szpitalu! Na necie jak sprawdzam też tak radzą. No i zdaje się pomogło, bo nie puchnie. Dlaczego nie wolno?

Wybacz, mój błąd :zawstydzona/y: Przywykłam, że ludzie po pszczelim ukąszeniu przemywają octem, a w tę stronę nie wolno. Na osy ocet TAK :tak: Jeszcze pomocny jest sok z cytryny i okłady z lodu ;-)

Megami, u mnie problem jest taki, że Młoda jest na wapno uczulona... :-D

nieobecna, ja nie twierdzę, ze uczą "zbędnych rzeczy", tylko że to wszystko można wynieść chociażby z rozmów na forum czy z doświadczonymi mamami. Nie chodziłam do szkoły rodzenia, ale znam osoby, które chodziły i jak opowiadały, co tam robiły, to to samo mogłam sobie przeczytać.



U mnie od przyjęcia na izbę do tulenia Młodej - 3,5 godziny :-D
A na izbę mnie przyjęli spokojnie, powoli, papierologia, prysznic, lewatywka, rzeczy porozkładałam i dopiero :-D
Ale też ani czop nie odszedł, ani brzuch nie opadł, pęcherz z wodami mi przebijali, jedynie skurcze regularne co 4 minuty przepowiadały, że to chyba raczej już ;-)
 
Moja córcia jestctak rozkoszna ze można ją schrupac!!! Mówi do mnie "mamusiu kiedy Tasiu się urodzi?" a ja mówię że zimą jak będzie śnieg i mróz a ona "ojeeej ola doczekać nie może, chcę się opiekować dzidziusia i tulic tak mocno" to ja pytam "a co to znaczy wg ciebie opiekować się dzidziusiem" a Ola "nie wiesz? Pupcie myć, baje czytać, mleczko dawać i tulic jak płacze, Ola dużo będzie tulic oli brat nie będzie płakać bo ola go kocha mamusiu!" rozmiękczyla mnie gwiazda :)

McPearl robią na prośbę rodzącej (przynajmniej q poznaniu tak było, ale sobie darowalam :))
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Nulini, robili Ci lewatywę? :szok: myślałam, że teraz się już tego nie praktykuje.

Szpital, w którym rodziłam, zatrzymał się 30 lat temu, te same praktyki, ten sam "wystrój", więc czego się spodziewać ;-)

Doggi, mam z Tośką to samo! :-D Ciągle tylko że ona będzie pampersy zmieniać, kąpać i uczyć układać puzzle :-D Też powiedzieliśmy, że dzidziuś będzie jak będzie śnieg ;-)
 
To mi tylko zaproponowali czopek glicerynowy...nikt nic nie wspominał o lewatywie. Ale czytałam ostatnio na stronie naszego szpitala by się przed porodem nie golić żyletką, a co najwyżej trymerem by nie doszło do ewentualnego zakażenia.
 
reklama
Oby śnieg nie spadł w październiku, tak jak na nasz ślub :-D bo dzieciaki będą zawiedzione ;)

Ja tam się goliłam normalnie tak jak zwykle, te same warunki, ta sama flora bakteryjna więc nie bałam się zakażenia (nikt nie wymagał golenia). A lewatywa... Mój organizm sam się naturalnie oczyszczał hehe, nie potrzebowałam ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry