• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczeń 2015

Megami o tez bym zjadła milki pycha

Ja się relaksuje w wannie :-) przez tego gofra ani obiadu ani kolacji nie wcisne coś czuje :-P wyjdę i pójdę spać jutro 7:30 pobudka :-o
 
reklama
femme fatal, aaa :-D Szukałam na gofrze :-D

Megami,
ja się generalnie BOJĘ tylko i wyłącznie pająków, pszczół czy os nie, ale wiadomo - jak mi bzyknie przy twarzy, to reakcja strachu jest. Najgorsze, że pszczoły prawie zawsze wplątują się we włosy (lecą do najwyżej położonego ciemnego punktu) i wtedy dla kobiety to już kaplica, bo się tak zaplącze, to bankowo użądli...
 
nulini właśnie słyszałam, że osy najbardziej wredne, bo pszczoła czy bąk ponoć ugryzie tylko w stanie zagrożenia/ataku na nią. Grrry...też nie znoszę pająków!!!! Aaaaaaaaaaaaaż mam ciary!

femme
ach taki jak kocham bez bitej śmietany, CUDO!

Pomalowałam dziecku drewniany domek na ogrodzie. A za tydzień planuję przemalować jej pokój;) Sama. No chyba, że coś mnie złapie to odpuszczę. Z nią w ciąży wprowadzaliśmy się do domu, więc malowałam non stop, ramki, barierki, ogrodzenie i zauważyłam, że młoda uwielbia malować farbami, może non stop tylko to robić:p
 
Pająki to u nas części goście :) tylko córom tłumaczę, że one nie gryzą i odkurzaczem wciagam :-D
W dzieciństwie na wsi ciągle panoszyły się szerszenie. Czy to na strychu, czy innych zakamarkach gniazda robiły. Czasem do domu to wleciało. Zawsze mamę wolałam, nawet kilka lat temu, gdy w odwiedzinach byłam. Groźne to to dla mnie. Robali też nie ruszę (takich glizdowatych :-D ). Zaraz sobie wyobrażam jak wpełza to w każdy otwór mego ciała heheh brrrr
 
Na temat robali dlugonoguch na p których nazwy nie będę wymawiać nie wypowiem się, ja boje się ich tak bardzo ze boje się nawet ich zabić a na samą myśl wszystko mnie laskocze bo wkręcam sobie ze po mnie lażą bleeeeeeeeeeee
 
Megami, ja wiem, że moja fobia i paniczny lęk przed pająkami jest przez mamę, która od najmłodszych lat lęk ten we mnie zakorzeniała, dlatego staram się przy Młodej nie wpadać w panikę, nie krzyczeć i nie płakać, choć to cholernie trudne. Też tłumaczę, że pająk nie gryzie i nie jest niebezpieczny, sama siebie oszukując ;-) Glizdy mi nie przeszkadzają, nabijanie na haczyk na rybach - spoko :-D Szerszeń to wiadomo, że bardzo niebezpieczny, ale zabić zabiję. Z resztą ja to mało bojaźliwa jestem, ryby tłukę i patroszę, myszy kiedyś sekcję zwłok robiłam, ale pająki napawają mnie takim lękiem, że dostaję paraliżu...

Doggi, ja też się boję zabić i dlatego cieszę się, że przez większą część dnia mam w domu pod ręką faceta. Dwa razy zdarzyło mi się samej zabić, raz jak do Młodej siedzącej na nocniku podchodził i drugi raz jak przed 8 rano (wszyscy w pracy) musiałam iść na górę do kuchni, a bydle się panoszyło po schodach - rzuciłam w niego katalogiem z lampami.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry