Kilka godzin człowiek nie zagląda i tyle stron do nadrobienia...
Ewelina witaj
Co do robali to większości nie znoszę...pająków generalnie się nie boję, ale też nie darzę super sympatią

Osy, pszczoły, szerszenie...wszystko co gryzie buuu i nawet pogonić się trochę boję z obawy przed atakiem
Jeśli chodzi o szkołę rodzenia to osobiście nie chodziłam, bo zupełnie nie czułam potrzeby...chyba miałam mocny instynkt macierzyński(zresztą wiele osób mi to mówiło) i dosyć dobrze radziłam sobie w różnych sytuacjach nawet awaryjnych. Niektórym jednak taka szkoła bardzo się przydaje, szczególnie młodym matkom dla których np. ciąża to zaskoczenie.
Dzisiaj byłam w przychodni uzupełnić dane i termin wyliczyła mi położna na 1 stycznia

już zgłupiałam! Jeszcze się okaże, że będę miałą sylwestrowego bobasa!
Dzisiaj miałam znowu aktywny dzień, bo to urząd to przychodnia, dłuugi spacer i pierwsza wizyta z moim młodym u fryzjera (fotkę wrzucę na odpowiednim wątku). Broniłam się przed tym rękami i nogami, ale stwierdziłam że włosy szybko odrosną, a Krzysiowi będzie chłodniej.
Dziewczyny z
Krakowa zastanawiałyście się już gdzie chcecie rodzić?