Ja zazdroszcze optymizmu! mozesz mi troche odpalic w prezencie:-) :-) :-) prosze, prosze :-) lubie optymistki bo to zaraza:-) !
Oj wiem

Ale najlepiej się zaraża na żywo, więc na pierwszym zlocie dam Ci tego optymizmu ile mam
A ajstarsza na placu z pewnością nie będziesz ;-) W swojej karierze widziałam na placu i 50 i 60-latki, kobiety rzecz jasna

Bo a to "na złość mężowi", a to "dzieci się wyniosły to co mam robić" i tak sobie same udowadniają, że mogą jeszcze coś w życiu osiągnąć

To jest PIĘKNE!
kaziekz, moje marzenie - kupić ciągnik z naczepą, naczepę zrobić przezroczystą i w środku mobilna dyskoteka

I na zloty jeździć
agulqa, ja naprawdę wierzę, że jak ktoś myśli tylko o tym, co go złego może spotkać, to sam sobie na głowę ściąga to nieszczęście

Ja w każdej sytuacji dopatruję się pozytywów (to aż śmiesznie wygląda z boku, jak się chwilowo świat na łeb wali, a ja mówię, że nie ma tego złego, bo...) i zawsze wierzę, że wszystko się musi w końcu poukładać
Mój mąż na początku się wściekał o forum, a teraz przez te 4 lata przywykł
aob, mnie się kontakty ze znajomymi po studiach znacznie ukróciły i już z nikim nie piszę SMSów i nie gadam codziennie, chociaż ja nigdy nie należałam do osób, które na SMSy nie odpisują
Mnie strasznie wkurzało na początku podejście sąsiadki i mojej szwagierki - nie mogłam dosłownie kubka z wodą podnieść, bo zaraz poronię

Miałam ochotę po łbach walić
jezyk, to chociaż będę próbować trochę Was tym optymizmem pozarażać
alecta, u mnie właśnie jak dzieciaczki miały wady albo chorowały poważnie, to laski tym bardziej garnęły na forum, żeby się wypłakać i wyżalić, bo już na tyle byłyśmy ze sobą zżyte, że prościej było napisać, niż komuś w oczy się przyznać do swojego smutku.
I od rana tańce
I jak tak patrzę na to moje dziecko, to mam wrażenie, że cieszymy się tak samo na ten wyjazd, ja to właśnie takie duże dziecko jestem pod względem entuzjazmu i cieszenia się drobiazgami
