reklama

Styczeń 2015

reklama
Ja akurat zgadzam się Nulini w tej kwestii. Wiadomo, że są sytuacje że martwienie jest nieuniknione. Bo jak reagować na komentarz typu "jadę na IP" i później cisza.

Ale w innych przypadkach trzeba spokojnie poczekać, bo to jakby nie patrzeć tylko wirtualny świat. A do tego jeszcze sezon urlopowy jest, więc pewnie dziewczyny świetnie się bawią:-)
 
Jezyk wspolczuje. Ja ma szczescie mimo pogody mam spokoj :-)

Marcioszek ja na pierwszym egzaminie pojechalam na czerwonym swietle :-P jak zadzwonilam do instruktora i powiddzialam to aie za glowe zlapal i powiedzial ze wiedzial doskonale ze jak nie zdam to z glupoty :-P

Nulini dogadalabys sie z moim Ł. Urodzony optymista, jego motto zyciowe to "pozytywne przyciaga pozytywne" i zawsze cholera mu sie sprawdza :-D

Stokrotka ja sobie nie wyobrazam zeby sie prosic kogos by mnie ciagle gdzies wozil tym bardziej z dzieckiem. No i na wsi gdzie komunikacja do d.... tu bez samochodu to jak bez reki, dla mnie, bo sa i tacy co nie maja i zyja ;-)

Jezyk moze przetlumacz jeszcze mojemu Ł by zrobil prawko ;-)

Nulini ja uzalezniona juz od bb. Az Ł na mnie srwdnio 5razy dziennie o to krzyczy. Bo zamiat nim sie zajac to bb ciagle ;-)
 
Sprite ale przynajmniej zytni to zdrowszy niz te moje frytunie:-) ale byly wspaniale:-) zjadlam mniam, mniam pycha:-)

agulqa masz racje :-) ale w miescie ciut latwiej, a i tak nas nie stac na dwa auta, a moj M w wypadku stracil noge i on musi miec auto.
Do pracy mam np lepszy dojazd komunikacja miejska:-) ale moze jeszcze kiedys zrobie to prawko bede najstarsza na placu :-) ale co mi tam hi hi hi
 
Marcioszek tak, doczytalam ze od 18tc. Ale kiedys czytalam ze pelnych tygodni a wiec nie np. 17tydzien i 4 dzien (wtedy mowimy o 18tc), ale musi byc rowno 18tc. Wiec ja nie mam pelnego czyli jeszcze 4miesiac (chyba ze sie myle). No ale nie wazne, blizej niz dalej:p
 
reklama
nulini zgadzam sie z twoi podejsciem do sprawy znikniecia doggi czy tez innych dziewczyn, bo ja moze nie jestem az taka optymistka jak ty, ale zdaje sobie sprawe, ze nagle moze cos komus wypasc, ze nie ma czasu, albo ochoty na neta i na znajomch, ktorych raczej nie zna za bardzo...
osobiscie to strasznie nie lubie (w realu) jak nawet dobra/y znajoma/y ma ze mna kontakt taki, ze codziennie sie widzimy czy tez slyszymy, albo nawet piszemy, a tu nagle ktoregos dnia no nie odpisze czy nie odbiore tel (bo np mam niespodziewanych gosci czy chce spedzic caly dzien milo z mezem i tylko z nim) i zaraz pelno wiadomosci do mnie do meza co jest co sie ze mna dzieje, bo sie martwi bo sie nie odzywam tak dlugo bo cos tam jeszcze:angry: dodam, ze zazwyczaj chodzi o glupote, np. pochwalic mi sie nowym lakierem do paznokci:szok:

no nic wyzalilam sie heh:-) tak mnie wzielo;-) ale nauczylam jedna kumpele, ze nie zawsze mam czas albo ochote pisac smsy;-) ide spac, bo jutro zapowiada mi sie dlugi dzien i wieczor;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry