Witam Was wszystkie.
Mam na imię Ania i również chciałabym do Was dołączyć. Mam 25 lat i mieszkam w Manchesterze. To moja pierwsza i upragniona ciąża.
Pierwszy raz dwie kreseczki zobaczylam 10 maja. Wczesniej robilam testy 5 i 6 maja, ale jeszcze nie bylo drugiej kreseczki. Ostatni okres miałam 5 kwietnia. Z kalkulatorów wynika, ze termin porodu będę miała na 9 stycznia.
Z lekarzem (a raczej położną) się jeszcze nie widziałam, bo tutaj gdzie mieszkam trochę inaczej to wygląda. Pierwsza wizytę mam umowiona na 4 czerwca.
Mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie do swojego grona i razem będziemy się dzieliły wrażeniami.
Z objawów ciąży to na poczatku bardzo bolaly mnie piersi. Do tego stopnia, ze jak chodzilam to z każdym krokiem je czulam jak podskakuja. Teraz jest juz lepiej i bola tylko przy dotyku. Dodatkowo jestem bardzo senna, co wczesniej wcale nie miało miejsca, a teraz dajcie mi koldre, poduszkę i 30 sekund i mnie nie ma.
Czuje bol w podbrzuszu, ale to podobno normalne, chociaż pewnie każda z nas wtedy panikuje ze cos jest nie tak z dzieciaczkiem.
A na sam koniec najgorsze, czyli mdłości. Na dobre zaczęły się wczoraj i jak się okazuje, nie są one tylko poranne (chyba ze 20 to dalej rano), ale calodniowe. Trochę pomaga mi żucie gumy, a dzisiaj staram się cały czas cos podjadac i nie jest najgorzej, ale czuje się trochę "struta".
Przyznam, ze w temacie dzieci jestem kompletnie zielona. W całym swoim życiu tylko kilkakrotnie miałam male dziecko na rekach, nigdy nawet nie przewijalam. Nie będę ukrywała, ze chce do Was dołączyć również dlatego, bo mam nadzieję, ze będziecie się dzieliły ze mną swoim doświadczeniem.
Ponadto, mimo ze w pierwszym poście, ale dolacze się do prosby Tusiaczka o wątek "na przywitanie". Ja przeczytalam cały ten wątek, ale ze wstydem przyznaje, ze trochę się pogubilam, a tak wszystko byłoby prostsze, zwłaszcza na poczatku, kiedy nie znamy się jeszcze tak dobrze.
Pozdrawiam gorąco!
