• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
Zgadzam się ze dużo szczęścia mialam przy pierwszym porodzie. I oczywistym jest ze lęki teraz miewam, bo i ta obecna ciąża jest inna niż ta pierwsza, bardziej problemowa. Ale czy nakręcenia się i strach coś pomoże? Co ma być to będzie. Jak będę miała rodzic 20 godz to będę musiała. A dla lepszego samopoczucia lepiej się nie nakręcac. Skupmy się na dotrwaniu do stycznia:-)
 
ja ze swojego porodu. . jak się zaczęło wszystko rozkręcać to się cieszyłam ze juz Córa bliżej końca :D a co do karmienia to wolałam naturalnie niż ściągać laktatorem bo ten laktator mi się z dojarka kojarzył haha
 
No po prostu bie umiem Ci tego wytłumaczyć dla mnie to jest ingerencja w moja intymność i cała ciąża to tez dla mnie nie jest jakieś cud miód żeby sie nad tym zachwycać :)
 
reklama
I u mnie to samo. Ciąża wpedzala mnie w stany depresyjne, długo nie czułam się sobą i trochę płakałam chociaż to ja namawialam męża na dzidzie i oczywiście jestem mega szczęśliwa, ze mam synka. Teraz jest troszkę lepiej. A samo karmienie.. No jakoś nie mogę zmienić nastawienia, nie lubie patrzeć jak kobiety karmią, krępuje mnie to i sama na pewno będę to robić w zaciszu domowym lub w ustronnym miejscu. Wiem, ze to śmieszne i niedojrzałe A na karku już prawie 30tka!:)) sorki jeśli kogoś urazilam, nie chciałam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry