reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

simka ja mam to samo jeśli chodzi o szwagierki,bo mnie nie znoszą, nic im nie zrobiłam, ale to chyba zazdrość,bo teściowa mnie lubi, ja ją też i mamy dobry kontakt.i jak przy pierwszej ciazy powiedzialam im ze jestem, to one ani zadnych gratulacji, ani kiedy termin ani nic tylko mina jak srajacy kot na pustyni i ; a ile zrobilas testów? bo jak jeden to wiesz ;/;/
i tyle!!! poszlam stamtad bo nigdy sie tak chh...nie poczułam;/ i w drugiej ciazy mialam wrazenie ze to przez nie ją straciłam i teraz nic nie pisnełam ani słówkiem, a jedna do mnie wyskoczyla dwa dni temu,ze slyszala ze nam sie rodzina powieksza! cholera nie mam pojecia skad ona to wie,bo nikomu o tym nie mowilismy,oprocz moich rodzicow i tesciowej,albo podsluchala albo jakas czarownica,grrrrrrr..nie znosze...wierze w to ze zazdrosc moze duzo zniszczyc ale to zło wraca
 
reklama
Seeyou nie denerwuj sie... Ostatnia rzecz jaka potrZebujesz .. Ja sie martwię ze moja starsza siostra uzależniona od mojej mamy ( mama jej dziecko wychowuje) zrobi teraz wszystko by zajsc w ciąże by mama nie mogła do mnie przyjechac i mi pomoc troche ...

Szkoda ze ludzie nie potrafią sie tak po ludzku cieszyć ....

Ale ja sie ciesze!!!! Ze udało ci sie:)jakie masz dokładnie terminy badan ? Tych usg ?
 
emenems przed stracona ciaza nie zazywalam kwasu foliowego, tylko dopiero jak sie dowiedzialam no i od tej pory czyli od listopada caly czas go lykałam,wiec mam nadzieje i wierze w to ze on pomoże nam w tym,abysmy mialy zdrowe dzieci...teraz mam kwas foliowy od 5 t. taki na recepte-5mg czy jakos tak...
nie jestesmy w stanie nic innego zrobić. a jakies witaminy lykasz? bo ja narazie odpuscilam, biore acard,luteine dopochwowo,magnez z b6,kwas foliowy...a co za duzo to neizdrowo..zaczne moze lykac od 2 trymestru...
duzo masz tych wizyt ale to lepiej...ja sie w zyciu nie spodziewałam, ze serduszko przestalo bic!! do 10 t.chodzilam na nfz a na 11t. zapisalam sie do najlepszego gin w miescie z najlepszym aparatem usg,to byl 3 stycznia poszlam w nadziei ze moze nawet mi juz plec poda..a tu ccisza,robi i robi to usg..i mi mówi,ze ma przykre wiesci- bylam pewna ze cos nie tak z dzieiatkiem ale nie ze nie zyje...1 ciaza bezproblemowo a tutaj..no szok! lekarzowi tez bylo przykro,bylam chyba pierwsza ciezarna w nowym roku,która przyjmował...a 6 stycznia w swieto- lyzeczkowanie,zgroza!!!
i wzoraj pielegniarka przed wizyta wziela mnei na badanie cisnienia i wage, a ja oczywiscie łzy w oczach,bo wszystko mi sie w tej przychodni przypomina z tamta wizyta,jak to naiwnie sobie poszlam na usg...
 
Seeyou nie denerwuj sie... Ostatnia rzecz jaka potrZebujesz .. Ja sie martwię ze moja starsza siostra uzależniona od mojej mamy ( mama jej dziecko wychowuje) zrobi teraz wszystko by zajsc w ciąże by mama nie mogła do mnie przyjechac i mi pomoc troche ...

Szkoda ze ludzie nie potrafią sie tak po ludzku cieszyć ....

Ale ja sie ciesze!!!! Ze udało ci sie:)jakie masz dokładnie terminy badan ? Tych usg ?

5 czerwiec - kolejna wizyta i wtedy jak bedzie wszystko ok, to bedziemy sie wtedy umawiac na usg prenatalne i z tego co wiem to chyba sie go wykonuje do konca 1 trymestru?? a potem miedzy 18 a 22 czy jakos tak...ale ja juz nie wybiegam tak daleko w przyszłość :) teraz żyje od wizyty do wizyty! mama mi mowi,ze musze wreszcie zaczac myslec pozytywnie,lekarz też mi wyklad strzelil jak ryczalam u niego zanim zrobil usg :D

co do twojej siostry- moze tak to odbierasz? z tego co czytałam,masz chyba dobry kontakt z rodzenstwem...
 
ale zasmiecam forum :p post za postem haha
emenems- to twoja peirwsza ciąża conie? czy mialas biochemiczna hmm...
ja mam 10letnia kuzynke, która jest z in vitro, potem moja ciotka jakby sie odblokowała i sama zaszła w ciaze, cos z 3 razy ale nie donosiła i maja tylko to jedno dziecko z in vitro.ale zaskakujace jest to,ze tyle lat sie starali,dopiero in vitro pomoglo a potem sama zachodzila i to raz za razem ;) pocieszenie dla ciebie! takie małe :P
no i ona juz miała troche lat..
 
ulicha masz może kamice woreczka żółciowego,stąd cholestaza?

Nie :(
Ona u mnie wyszła niespełna miesiąc przed terminem rozwiązania, poprostu moja wątroba nie wytrzymała takiej ilości hormonów , mój lekarz od razu zareagował i do szpitala bo już miałam mało wód i szyjka była skrócona do połowy. :baffled: juz nie wspomnę o drapaniu :(
 
reklama
SeeYou - no wiec kwas łykam od punkcji jajnikow do tego zdrowa diete mam od dawna, mysle ze i tak dostarczyłam kwas ze szpinaku brokuł i griszku( codziennie jem te) do tego biore żelazo o omega3 3kapsulki po 400mg, myslalm jeszcze o magnesie .... Ja z in vitro wiec prowadzę higieniczny tryb zycia jakby od poczęcia ale wiem ze czasami to tez nie pomaga...
Musze tylko trzymac kciuki i myślec pozytywnie co nie jedt proste w koncu z jakiegos powodu nie mogłam zajsc przez 4 lata.

Tak prwnie mam dobry kontakt z siostrami, z młodsza szczegolnie a starsza jest po prostu uzależniona od mamy a uwaza sie za niezależna i mysle ze wpadła w panikę ze mamy miałby nie hyc - ja jak głowa boli zaprowadza młoda do mamy piętro niżej i leży i wymaga ciszy... Rano jak chce spac młoda idzie do babci, moja siostra pracuje jak chce i kiedy chce i ile chce bo wszystkim Babcia sie zajmuje ... Moi rodzice nie odwiedzają mnie w ciagu roku bo boja sie wyjechać ze moja siostra z mezem ze swoim JEDNYM dzieckiem mie poradzą sobie ( bardzo uzasadnione ) wiec eiesz... Ona to moze nie do konca świadomie zrobic ... Chociaz gadalam z nia i mowilam ze chce by przyjechali na swieta i zostało do konca stycznia ... Mowi ze ok ale znam ja na tyle ze wiem ze jej sie to nie podoba.

A ja tu sama w srodku zimy po -40, maz pracuje jako kierowca od 3 w nocy wiec dobrzeby było jakby ktos był ze mna w domu tez ktos kto samochodem jezdxi ... Moze zrozumie ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry