reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
mój mąż pracuje na nocki i popołudniówki z których wraca ok 24, w domu mam jeszcze 19miesięczną pannę i tu pytanie jakby się zaczęło to co zrobić?a gdzie dziecko dam? różne problemy ma każda z nas ja się staram nie nastawiać i nie panikować co ma być to będzie, na pewno dam sobie radę i tego się trzymam bo jak będę zakładać czarne scenariusze to zapewne je do siebie przyciągnę
 
Jak rodziłam Marysię to mój też był bez prawka i bez auta. Mieliśmy spisane taxi pod ręką ale tak się zdarzyło ze akurat byli u nas teście, to zawiezli, ale miasta nie bardzo znali, oczywiście pod prąd pojechaliśmy, na przeciwko radiowóz :D Ale udało się dojechać do szpitala ;)

Wysłane z mojego LG-D280 przy użyciu Tapatalka
 
A kto mnie zawiezie? Mój mąż nie ma jeszcze prawka :D a bez chyba mu nie pozwolę jechać.

Moja waży 1800 gram, gin mówił jak wychodziłam, bym pomyślała bo ona nie jest duża i , że dam radę.





Juti777 : a ile trzeba zakupić tych podkładów? majtek?

Ja majtek siateczkowych kupilam 2 paczki. One są po 2 pakowane. Niby jednorazowe ale powinny wytrzymać dłużej. I szybko można przeprać i wysuszyć.
Podklady ja wzięłam te z cannpola takie cieńsze i wycięte bo chyba będą wygodniejsze i wzięłam 5 paczek.
Do tego 2 paczki wkładek laktacyjnych po 60 szt. I jeszcze te podkłady na łóżko paczkę 10 sztuk.

Kupowałam tam też mnóstwo innych rzeczy dla młodego. Pieluchy z tetry, flanelowe, aspirator do nosa, zestaw do pielęgnacji.... całe prawie wyposażenie.
 
Ja mam termin na 13.01 srodek norweskiej zimny - moze byc tak ze drogi beda zamknięte i warunki nawet dla helikoptera nie przyjazne jak snieżyca dowali to trudno - urodzę w przychodni, nie ja jedna :)
Zawsze jest co opowiadać hahah

No moj maz tez sie stresuje ale jak wody odejdą to do porodu moze byc jesCze dwa dni - tak nam wczoraj mówili. To nie oznacza ze zaraz rodzisz - jak mowilam SZKOŁA RODZENIA i wiedza ... Widze se przez lata po prostu zebrałas czarne info z amerykańskich programów typu ekstremalne porody a nie Mialas szans na fachowa i rzeczowa wiedzę i to cie przeraża a nie chyba sam porod ... Bo na prawde widze ze to jest problem .... A wiesz jak liczyc skurcze ? Ze moga byc z brzucha albo krzyżowe ? Ktore wody sa ok ktore alarmujące ?
Musisz to wiedziec
 
Nie wiem co i jak z tymi skurczami...
A teraz już za późno na szkołę rodzenia.

Moja kumpela rodziła w marcu i też nie chodziła, nic nie wiedziała i dała i radę urodzić z tym, że był brak rozwarcia i miała cc w SP ZOZ W Jaworznie...
 
Weruś bo szkoła to nie mus. Ale generalnie chyba lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć?
Poza tym obejrzyj sobie ten cykl co Ci wysłałam. Notuj pytania i z nimi zgłoś się do położnej w przychodni. Zobaczysz że dużo ci się wyjaśni.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry