reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
Kurka no nie wiem, nad tuńczykiem też nie myślałam, ale sprawdzę zaraz w mojej mądrej książce, bo coś wspominali

Innabajka- wątrobianka to taka pasztetowa w kiszce, cholera wie z czego, ale ja lubię :P Metkę tak samo i kaszankę. Prosta baba jestem :P
 
Ze względu na znieczyszczenia, rtęć itd. powinno się ograniczać ryby w ciąży. Usuwac ciemne mięso, sciągać skórę przed przyrządzeniem, dokładnie zcinać mięso przy obróbce termicznej
unikać spożywania: mięsa rekina, miecznika, makreli królewskiej, koryfeny, granika, ostroboka, ryb z zanieczyszczonych wód
ograniczyć do 150 g tyg: mięa ryb słodkowodnych złowionych przez znajomych lub rodzinę, tuńczyka bialego z puszki, świeżego mięsa z tuńczyka (zawiera więcej rtęci niż to z puszki)
ograniczyć do 350 g tyg: skorupiaki, mięso łososia, flądry, soli, lucjana, łupacza, tilapii, okonia oceanicznego, strzępiela, halibuta, dorsza, pstrąga hodowanego, ryb słodkowodnych kupionych w sklepie, lekkiego tuńczyka z puszki, suma, sardynki

Mięso ryb małych jest zdrowsze niż dużych.

W ksiażce też pisali, że ryby są zródłęm wielu witamin i minerałów, ale te jedzone z ośćmi, więc małe rybki, jakie nie piszą, ale pewnie śledziki i szprotki :)
 
Innabajka- nie robi to na mnie wrażenia, ta skór ai pazury.
Też bym nie miała żadnych mądrych książek, bo nienawidze poradników, ale dostałam i nawe ciekawy. O diecie, bo o wychowywaniu nie czytam tch bzdur :P
 
dla mnie jak kto chce invitro to niech robi. Ale bierz wszystkie zarodki czy jakkto woli to nazwac. I czekaj. Albo organizm sam odrzucia albo jak która pisala usuń jak ci wyjdzie chore. Kwestia sumienia.
Ja osobiscie aborcji nie uznaje

Ja tam takich s[ecjałów niejadam. Ale kaszanką ze świniobicia nie pogardze. Oj zjadlabym...
 
Innabajka- nie robi to na mnie wrażenia, ta skór ai pazury.
Też bym nie miała żadnych mądrych książek, bo nienawidze poradników, ale dostałam i nawe ciekawy. O diecie, bo o wychowywaniu nie czytam tch bzdur :P

A ja kupiłam książkę o BliZnietach i dużo fajnych rzeczy jest ale ona taka z jajem napisane nie do końca jak poradnik. Taki zbiór opowieści rożnych matek :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry