reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Mamy ten sam termin :)
..i tez chce urodzic w styczniu - koniecznie ;)
Torbe to lepiej juz sobie przygotowuj - skomplikowane to dosyc niestety.
Koniecznie napisz co wyszlo na wizycie w piatek. Ja mam wizyte dopiero 19 grudnia.
Ja w zasadzie muszę spakować tylko siebie plus dziedzica na wyjście, resztę zapewnia szpital. Dużo podróżowałam, także pakowanie mam w małym palcu i mnie to nie przeraża ;) tylko sam fakt że jest coraz bliżej a ja ciagle biegam... miałam zwolnić w grudniu ale mam tyle planów jeszcze, że się nie udaje ;)
 
Ja w zasadzie muszę spakować tylko siebie plus dziedzica na wyjście, resztę zapewnia szpital. Dużo podróżowałam, także pakowanie mam w małym palcu i mnie to nie przeraża ;) tylko sam fakt że jest coraz bliżej a ja ciagle biegam... miałam zwolnić w grudniu ale mam tyle planów jeszcze, że się nie udaje ;)
To fajnie masz, mi zebranie tych wszystkich rzeczy z listy troszke czasu zajelo ;)
 
To fajnie masz, mi zebranie tych wszystkich rzeczy z listy troszke czasu zajelo ;)
Chyba większości z nas ...Ja się przepakowywalam ze trzy razy bo chciałam jakoś to pomieścić wszystko a nie dawałam rady... Salsa mi doradzila z walizką i jest spokój choć mam na uwadze że zapomniałem wrzucić szczoteczke i pastę do zębów :P
Ale nie będę się martwić, jak zapomnę nie mąż dowiezie.
 
Dziewczyny, a w co się pakujecie? Ja póki co zmieściłam się w walizkę wielkości bagażu podręcznego. Podzielona na dwie części, dla mnie i dla dziecka. Zabieram niezbędne minimum. Ciuchy na wyjście dla mnie i dla dziecka będą czekały w domu w foteliku i mąż przywiezie.
Zostały mi do spakowania drobiazgi typu Linomag, jakiś mały jasiek (ewentualnie pod rękę) i kilka pieluch tetrowych.
 
Chyba większości z nas ...Ja się przepakowywalam ze trzy razy bo chciałam jakoś to pomieścić wszystko a nie dawałam rady... Salsa mi doradzila z walizką i jest spokój choć mam na uwadze że zapomniałem wrzucić szczoteczke i pastę do zębów :P
Ale nie będę się martwić, jak zapomnę nie mąż dowiezie.
Ja wlasnie czekam - moze w tym tygodniu przesylka z walizka dotrze.
I mezowi juz sie przyznalam bo chcial jechac do sklepu kupowac no to nie moglam milczec.
Gdybym to przewidziala - no ale zaskoczyl mnie.
W kazdym razie nawet sie ucieszyl :)
 
Dziewczyny, a w co się pakujecie? Ja póki co zmieściłam się w walizkę wielkości bagażu podręcznego. Podzielona na dwie części, dla mnie i dla dziecka. Zabieram niezbędne minimum. Ciuchy na wyjście dla mnie i dla dziecka będą czekały w domu w foteliku i mąż przywiezie.
Zostały mi do spakowania drobiazgi typu Linomag, jakiś mały jasiek (ewentualnie pod rękę) i kilka pieluch tetrowych.
Ja mam coś jak torba na siłownie ale planuje się wcisnąć w mniejszą. Kosmetyczkę wrzucę w torebkę ubranek nie biorę bo mi szkoda moich zwyczajnie, pamiętam jak Mikołaj mi przesikiwal pieluchy bokiem zanim ogarnęłam zerówki zamiast 1 i przy przewijaniu puszczał fontannę jak złapał chłodnego powietrza i zanim nauczyłam się nad tym panować to co 3 h szedł nowy komplet gdybym miała brać swoje musiałabym walizkę ubranek mieć osobno [emoji85] tak naprawdę większość rzeczy i tak okazuje się że jest dostępna na miejscu albo dowiezie mój nieślubny na bieżąco bo problem gdzie to trzymać tylko. Niezbędne minimum popieram jak najbardziej [emoji106]

A propos dyskusji o imionach u nas imię wybrał Mikołaj - jego braciszek będzie Kajtuś i nie ma dyskusji, nie byłam przekonana ale tak przylgnęło już że chyba zostanie jednak ten Kajetan. Ewentualnie Stanisław albo Nikodem ... może do porodu się określimy[emoji1751][emoji1745]

Czuję się już jak słoń serio. Chciałabym urodzić przed świętami. Tylko muszę chłopa jakoś zmobilizować żeby remont dokończył bo bidny pracoholik nie ma czasu i się tak ciągnie od czerwca. Została kuchnia i korytarz i tak cholernie mnie to wkurza bo nie mogę sobie sprzątnąć po swojemu a mój Łukasz dziś z tekstem że on ten remont to zrobi ale jak będę w szpitalu.. nosz kur.w..
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry