Dziewczyny, a ja mam pytanie w sumie do tych, które już rodziły. Jutro mam termin porodu z om (niby miał być 4 ale mi wpisano 5 więc tego się trzymam). Jadę na ktg, bo tak kazał lekarz. Jeśli nie będę miała żadnych objawów zbliżającego się porodu to puszcza mnie do domu czy zostawia na obserwacji? Podejrzewam, że co lekarz czy szpital to inaczej, ale może są jakieś "wytyczne" co się robi w takiej sytuacji. Jeśli ze mną i z dzieckiem będzie wszystko ok to teoretycznie trzymanie w szpitalu nie ma sensu?