reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Tak po prostu kładę i juz??? Moja tylko zasypia na recach.. no nie ukrywam że chciałabym już ja tego ,, oduczyc,, bo swoje już waży.. tylko jak?
Tak poprostu kładę i już. Siedzę obok na łóżku a on tysiąc pozycji poczym zasypia.

Oj znam to. W szpitalu jak byliśmy to tylko na rękach usypial ale tak mnie wszystko bolało bo kawał klocka jest, w domu mówię Oj nieeee i jak tylko wróciliśmy tak była nauka zasypiania w łóżeczku. Połączy było nue powiem ze nie, ale trzeba być konsekwentnym. Gdy płakał i wstawał kładłam go i tak w kółko aż mu się znudziło i zasnął. Każde kolejne zasypianie było lepsze. Teraz jak wstanie to ino ruszę się już lezy😂😂😂
Spróbuj. Trzeba wytrwałości ale nauczy się. Tylko nie poddawaj się. Przerabiałam to już 2x teraz 3. Dzieci żyją mają się dobrze, żadne z płaczu nie padło.

W dzień niestety to nie przechodzi choć raz też już mówię nieee... Ale plus wózka taki ze dłużej mi pośpi bo włączam mu głośno radio i śpi w salonie. A w sypialni w łóżeczku budzi się po pół godz bo zazwyczaj pies sąsiadów go obudzi na którego jest meeega wyczulony. Odrazu na baczność stoi i naśladuje 😂
 
Wiesz co, chyba będę musiała się za to zabrać... Bo już mi ciężko, tzn rzuca mi się ,wstaje,kładzie no cuda wianki.. a w dzień.. to 2*30 minut max.. tylko 18-19 a ona już idzie spać. Cały dzień zmęczona więc szybko chce spać..
 
Wiesz co, chyba będę musiała się za to zabrać... Bo już mi ciężko, tzn rzuca mi się ,wstaje,kładzie no cuda wianki.. a w dzień.. to 2*30 minut max.. tylko 18-19 a ona już idzie spać. Cały dzień zmęczona więc szybko chce spać..
Najgorzej się zabrać, jak już poczynisz pierwszy krok bd z górki. Ważne żebyś nie ustąpiła bo te demony małe umia tak płakać ze człowiek litościwy się robi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry