reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Mi dwa dni temu stwardniał aż ciepły był jak piec, obiecałam sobie że nie będę brać żadnych leków poza granicami wytrzymałości, ale się zdenerwowałam. Nospa pomogła.
 
Mi dwa dni temu stwardniał aż ciepły był jak piec, obiecałam sobie że nie będę brać żadnych leków poza granicami wytrzymałości, ale się zdenerwowałam. Nospa pomogła.

No właśnie ja poza prenatalem duo i tardyferonem czyli zelazem nie biorę żadnych leków. Tak myślę że to fizjologiczne albo się przeforsowalam (siedzę w górach) albo młode się rozciąga. Masakra jakaś. Człowiek niby mądry a panikuje jak dziecko. Ciąża to dla mnie stan umysłu...
 
No właśnie ja poza prenatalem duo i tardyferonem czyli zelazem nie biorę żadnych leków. Tak myślę że to fizjologiczne albo się przeforsowalam (siedzę w górach) albo młode się rozciąga. Masakra jakaś. Człowiek niby mądry a panikuje jak dziecko. Ciąża to dla mnie stan umysłu...
No mi było aż żal brać tą nospe bo dziecko było bardzo ruchliwe i w nagrodę dostało lekiem rozkurczowym. To normalne że macica ćwiczy na tym etapie bo podobno właśnie w okolicach 20 tygodnia właśnie sobie zaczyna treningi. Mi akurat chodzenie pomagało na rozchodzenie bólu pachwin ale za to wlazil mi ból w kość ogonowa. Coś za coś xd
 
Ja dzisiaj równo 18tc byłam na kontroli podejrzał mi dziedziusia i stwierdził ze na 70% chłopak. Czwarty Bo coś tam dynda ale jest za nisko i nie widzi czy to siusiak czy kawałek pępowiny.
A mnie już szlak trafia 18tc to w sumie już połówkowe a lekarz się nie potrafi określić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry