Dziewczyny, dzisiejszej nocy po położeniu się do łóżka strasznie zaczęło kłuć mnie serce, tak że nie mogłam się w ogóle ruszyć ani oddychać bez bólu przez dość długi czas. Czy u Was dzieje się coś podobnego? Bardzo mnie to martwi, ale dzisiaj jest wszystko normalnie. Wczoraj przeszłam bardzo dużo kilometrów, więc możliwe, że moje serce było trochę obciążone już wieczorem. Chciałam jechać do szpitala, ale przeszło i jak na razie jest spokój, jednak jak się to powtórzy to od razu jadę do szpitala, bo nie mam pojęcia o co chodzi z tym bólem. To jest taki jakby ciągły skurcz w sercu, który nie puszcza.