reklama

Styczniowe mamy 2020

U mnie w mojej pipidówie to w ogóle w szpitalu położne nie mają podpisanego kontraktu z nfz i nie ma wizyt przed, a że ja nie chcę rodzę u siebie tylko planuje w Bydgoszczy (80km od miejsca zamieszkania) to w ogóle nie mam żadnego kontaktu z położną i pewnie tam się pojawie w szpitalu obcym jak obca , lipa ale tu u mnie szpital jest tragiczny
Ja też nie mam położnej. A środowiskowa przychodziła wtedy, jak mąż zgłosił w naszej przychodni, że urodziłam. Za każdym razem była 3 razy.
 
reklama
Ja też nie mam położnej. A środowiskowa przychodziła wtedy, jak mąż zgłosił w naszej przychodni, że urodziłam. Za każdym razem była 3 razy.
Ja tez nie mam. Tu chyba raczej przychodzi raz w szpitalu, po porodzie aby sie zapoznac z nową mamą i jesli ta ma zyczenie to przyjdzie jeszcze ze dwa razy odwiedzic matke i jej dziecko.

Spac nie moge. Udalo mi sie usnac przed 22h na jakies 40 min :(
Polozylam sie w salonie i bede probowac usnac przed tv, inaczej nie da rady... Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz... Niepamietam kiedy spalam normalnie.
Zgaga pali, biodra bola, jak nie prawe to lewe i tak na zmiane... Kaszel meczy... Jeszcze jakies 8 tygodni trzeba sie poswiecic...
Potem jak juz kruszyna bedzie obok to zas nocne wstawanie i karmienie...
Mimo wszystko spokojnej nocy zycze :)
 
U mnie w mojej pipidówie to w ogóle w szpitalu położne nie mają podpisanego kontraktu z nfz i nie ma wizyt przed, a że ja nie chcę rodzę u siebie tylko planuje w Bydgoszczy (80km od miejsca zamieszkania) to w ogóle nie mam żadnego kontaktu z położną i pewnie tam się pojawie w szpitalu obcym jak obca , lipa ale tu u mnie szpital jest tragiczny
Widzę że jesteś prawie z moich okolic :)
Ja też nie mam wybranej.. nikt tego nawet nie wymaga :-p
 
Ja tez nie mam. Tu chyba raczej przychodzi raz w szpitalu, po porodzie aby sie zapoznac z nową mamą i jesli ta ma zyczenie to przyjdzie jeszcze ze dwa razy odwiedzic matke i jej dziecko.

Spac nie moge. Udalo mi sie usnac przed 22h na jakies 40 min :(
Polozylam sie w salonie i bede probowac usnac przed tv, inaczej nie da rady... Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz... Niepamietam kiedy spalam normalnie.
Zgaga pali, biodra bola, jak nie prawe to lewe i tak na zmiane... Kaszel meczy... Jeszcze jakies 8 tygodni trzeba sie poswiecic...
Potem jak juz kruszyna bedzie obok to zas nocne wstawanie i karmienie...
Mimo wszystko spokojnej nocy zycze :)
Eda a w dzień? Możesz choc trochę odespac?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry