Aga87lan
Fanka BB :)
A 5+1 to skończony 5 i wchodzimy w 6 - dobrze myśle ?W czwartek było równo 5 tygodni , u mnie nie ma innej możliwości , mialam owulacje jak mój mąż był w domu a to był jedyny weekend w kwietniu16,17,18
![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A 5+1 to skończony 5 i wchodzimy w 6 - dobrze myśle ?W czwartek było równo 5 tygodni , u mnie nie ma innej możliwości , mialam owulacje jak mój mąż był w domu a to był jedyny weekend w kwietniu16,17,18
![]()
Skończone 5 tygodni, zaczęty 6 tydzieńKurcze ja nie wiem jak te tygodnie się liczymasz 5+0 czy jak?
Gratulacje
Bo 5+1 to piąty tydzień czy szósty?![]()
Mi też strasznie spuchł brzuch pomimo tego, że jakoś dużo nie jem i nie przytyłam wiele. Gdzieś czytałam, że jakiś hormon powoduje rozluźnienie się mięśni brzucha i miednicy i brzuch może wydawać się odrobinę większy. To zatrzymanie wody w organizmie też może być powodem „brzucha”.Dziewczyny czy puchniecie? Wywala Wam brzuch? Ja od jakiegos czasu trzymam wodę mimo, że sporo piję. Dziś włożyłam jeansy i mi ciasno w brzuchu byłomam tak jak jem białe pieczywo, ale nie jem juz od dawna...
Chyba coś w tym jest .. ja też mam problem z brzuchem .. nie idzie go wciągnąćDziewczyny czy puchniecie? Wywala Wam brzuch? Ja od jakiegos czasu trzymam wodę mimo, że sporo piję. Dziś włożyłam jeansy i mi ciasno w brzuchu byłomam tak jak jem białe pieczywo, ale nie jem juz od dawna...
Chyba coś w tym jest .. ja też mam problem z brzuchem .. nie idzie go wciągnąćchociaż zawsze miałam odstający brzuszek troszkę ..
No to mnie troszkę pocieszyłyście. Myślałam, że to ze mną coś jest nie tak.Mi też strasznie spuchł brzuch pomimo tego, że jakoś dużo nie jem i nie przytyłam wiele. Gdzieś czytałam, że jakiś hormon powoduje rozluźnienie się mięśni brzucha i miednicy i brzuch może wydawać się odrobinę większy. To zatrzymanie wody w organizmie też może być powodem „brzucha”.
No to mnie troszkę pocieszyłyście. Myślałam, że to ze mną coś jest nie tak.