reklama

Styczniowe mamy 2022r.

reklama
Tak, ale z OM wychodziło 7tc. Owulacja na pewno była wtedy kiedy powinna, nie wiem skąd ta rozbieznosc, ale ciesze sie ze lekarz mówił ze wszystko dobrze. W poprzedniej ciąży zarodek się nie rozwinął
Ok, rozumiem. U mnie według OM teoretycznie 6+3 będzie na wizycie, ale nie liczę tego tak, bo mam dłuższe cykle niż 28 dni ☺️ Ale widzę, że mamy podobną sytuacje, bo u mnie w poprzedniej zarodek się zatrzymał na 6 tygodniu.
 
Moje 9mm szczęścia:)
20210525_164059.jpeg
 
Cześć dziewczyny!
Baaardzo długo zastanawiałam się czy do Was dołączyć choć podczytuję Was od... miesiąca!
Nie mam zbyt dobrych doświadczeń i bałam się ponownie angażować w wątki.
Obecnie jestem 7t5d, równo tydzień temu byłam na wizycie i w 6t5d zobaczyłam zarodek i bijącym serduszkiem 110 uderzeń na minutę i już świruję, że pewnie mało :(
Jestem po dwóch stratach. W zeszłym roku poroniłam dwa razy - w obu przypadkach puste jajo płodowe. Więc jak widać jest ono niestety możliwe więcej niż raz :( Bardzo ciężko to zniosłam i potrzebowałam psychoterapii. Widok zarodka, a już w ogóle bijącego serduszka, był dla mnie najwspanialszy na świecie i wprost nie mogłam w to uwierzyć. Nadal nie mogę i boję się cieszyć.
Po swoich doświadczeniach zrobiliśmy z mężem badania i wyszło u mnie - mutacja MTHFR i PAI1 heterozygotyczne.
Obecnie jestem na duphastonie, acardzie i heparynie. Termin z USG na 6 stycznia.
Pozdrawiam z Wrocławia.

PS A dziewczynie, która ma trzy pęcherzyki chciałam powiedzieć żeby się nie martwiła, bo mój mąż mówi, że przy ciążach mnogich zarodki mogą pojawić się znacznie później niż przy pojedynczych :*
 
reklama
Jest fasolka z serduszkiem ♡♡♡ wielkość odpowiada tygodniowi ciąży czyli 6+6 ♡♡♡ i l4 od razu:) zdjęcie dodam później ♡♡♡
Gratuluje kochana ! Ja jutro mam 6+6 i wizytę , ale teraz zaczynam dedukowac że moja ciąża może jest starsza bo równo w 5 tygodniu był pęcherzyk ? Zaczynam się stresować jutrem .. mąż ze mną nie pojedzie bo musiała wyjechać dziś do pracy ... 🥺
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry