Z tego co wiem, apteczne nazwy dwóch możliwych szczepionek tego rodzaju to Boostrix lub Adacel.A to ja miałam tdap niby jedyna dla ciężarnych tak lekarz mi mówił... Kurcze może zadzwonię jutro znów i mu podsunę ta nazwę.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Z tego co wiem, apteczne nazwy dwóch możliwych szczepionek tego rodzaju to Boostrix lub Adacel.A to ja miałam tdap niby jedyna dla ciężarnych tak lekarz mi mówił... Kurcze może zadzwonię jutro znów i mu podsunę ta nazwę.
Pierwsze słyszę o takich przypadkach, a razem z rodziną porządnie zgłębiałam ten temat przed szczepieniem. Tak samo na tym forum, jest mnóstwo naukowych artykułów od @aniaslu w których nie ma o tym wzmianki. Masz jakieś konkretne źródła na poparcie tego? Mnóstwo dziewczyn czerpie z tego forum wiedzę, nie wprowadzajmy dezinformacji i nie straszmy nikogo w tak poważnej sprawie jaką jest zdrowie i życie naszych dzieci.Ja właśnie też byłam na nie, lekarka tylko mówiła że są takie zalecenia i też uważa że tak i tylerozmawiałam z ciocią, która cały życie pracowała w szpitalu i ma kontakty z ludźmi, którzy tam pracują. I mówili, że poczekać, bo mają sporo przypadków kobiet, które urodziły po szczepionce dzieci, niestety martwe…. Więc ja stwierdziłam, że jednak poczekam te kilka tygodni na poród. Nie neguję kobiet, które się zaszczepiły, bo to ich wybór, ale ja jednak nie zmieniam zdania, bo się zwyczajnie boję. Wystarczy mi stresów, że i tak pilnuję, żeby mała kopała….
To spora różnica z tym co napisała koleżanka. „Sporo przypadków” brzmi jednak mało bezpiecznie, a dziewczyny które się wahają, czytają to i wyrabiają sobie opinie. A jeszcze nie daj Boże powtarzają to dalejGeneralnie ja jeszcze ostatnio przeglądałam raport na temat zgłoszonych nopow. Dostępne tutaj i są wskazane te najcięższe przypadki wraz z wiekiem i płcią. Link do: Niepożądane Odczyny Poszczepienne Covid-19 – PZH
Generalnie odnośnie ciąż był jeden przypadek poronienia, jeden odnośnie odejścia wód płodowych i to przy pfizerze. Jak na 39 mln dawek i 20 mln zaszczepionych ludzi wydaje mi się, że to mało. Jeżeli byłyby przypadki martwej ciąży i nawet korelacji jej ze szczepieniem to powinno zostać to zgłoszone.
Ja się w połowie ciąży chciałam szczepić do momentu w którym na grupie niemieckich mam (mieszkam w DE) nie pojawił się post, ze dziewczyna w 22tc się zaszczepiła i 2dni później dziecko zmarło. Być może przypadek, być może szczepionka nie miała na to wpływu ale to się stało jednak po jej przyjęciu. Skutecznie mnie to odsunęło od myśli żeby się szczepić. W zeszły piątek byłam w szpitalu, w którym chcę rodzic i tam położna powiedziała, ze ona osobiście w ciąży by się nie szczepiła. Po porodzie owszem ale w trakcie ciąży absolutnie nie.O takich przypadkach niestety nie piszą, piszą tylko o tych co były niezaszczepione. Ja nie sugeruję. Piszę tylko to, czego się dowiedziałam. Nie ma żadnych pisanych źródeł, ponieważ takich nie będzie, może kiedyś. Dziewczyny głównie szczepiły się Astrą, porody kilka tygodni przed terminem. Są to przypadki z moich okolic, o innych nie wiem, bo takich danych nie mam. Można napisać, że może bez szczepionki też by urodziły martwe dzieci, ale jednak się zaszczepiły i tego nikt nie sprawdzi. Jednak jestem w 33 tc, więc te kilka tygodni wytrzymam bez szczepienia. Sama noszę maseczkę w sklepach, nie chodzę do restauracji, ani do żadnych galerii.
Wiem, że to może wystraszyć, jednak każda z nas podejmie decyzję, słuszną wg siebie. Ja miałam wątpliwości, gdzie żaden lekarz z którym miałam styczność nic mi nie powiedział, poza tym, że takie są zalecenia i już. Może Wy macie inne doświadczenia, co też jest dobre.
Zaszczepisz się też dobrze, w końcu na grypę kobiety też się szczepią i nie ma skutków prawda?
Każda z nas niech robi co chce. Na szczęście szczepionki nie są przymusowe.Ja się w połowie ciąży chciałam szczepić do momentu w którym na grupie niemieckich mam (mieszkam w DE) nie pojawił się post, ze dziewczyna w 22tc się zaszczepiła i 2dni później dziecko zmarło. Być może przypadek, być może szczepionka nie miała na to wpływu ale to się stało jednak po jej przyjęciu. Skutecznie mnie to odsunęło od myśli żeby się szczepić. W zeszły piątek byłam w szpitalu, w którym chcę rodzic i tam położna powiedziała, ze ona osobiście w ciąży by się nie szczepiła. Po porodzie owszem ale w trakcie ciąży absolutnie nie.
I ja tez nie chcę demonizować niczego, każda z Nas ma wolny wybór.
Wg mnie jednak jest jeszcze zbyt wiele niewiadomych dot skutków ubocznych w trakcie jak i po ..
Nie będę ryzykować życiem mojej córeczki.
Ja się w połowie ciąży chciałam szczepić do momentu w którym na grupie niemieckich mam (mieszkam w DE) nie pojawił się post, ze dziewczyna w 22tc się zaszczepiła i 2dni później dziecko zmarło. Być może przypadek, być może szczepionka nie miała na to wpływu ale to się stało jednak po jej przyjęciu. Skutecznie mnie to odsunęło od myśli żeby się szczepić. W zeszły piątek byłam w szpitalu, w którym chcę rodzic i tam położna powiedziała, ze ona osobiście w ciąży by się nie szczepiła. Po porodzie owszem ale w trakcie ciąży absolutnie nie.
I ja tez nie chcę demonizować niczego, każda z Nas ma wolny wybór.
Wg mnie jednak jest jeszcze zbyt wiele niewiadomych dot skutków ubocznych w trakcie jak i po ..
Nie będę ryzykować życiem mojej córeczki.