A jak to wyliczasz? Traktujesz po prostu dzień spodziewanej miesiączki jako 4+0?Ja tam liczę wszystko sama od momentu prawdopodobnej owulki i mam 4+3 także prawie jak WyNa kiedy macie ustalone terminy wizyt?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A jak to wyliczasz? Traktujesz po prostu dzień spodziewanej miesiączki jako 4+0?Ja tam liczę wszystko sama od momentu prawdopodobnej owulki i mam 4+3 także prawie jak WyNa kiedy macie ustalone terminy wizyt?
Tak ludzie zdecydowanie nie radzą sobie z tematem wielodzietności, ja się już przyzwyczaiłam , że jak idziemy to są tacy co potrafią skomentować nas że 2000+ albo beneficjenci 500+ , po paru latach już sobie z tym radzę i olewamU nas 4, troszkę nie wierzyłam, że nam się uda, i trochę obawiałam odbioru, na kwietniowych staraniach napisałam ze mam 35 lat i 1 dziecko, bo różnie ludzie reagują na wielodzietność...
Tak naprawdę mam 38 lat, mam 3 dzieci, 2 pierwszych to początkujące nastolatki i przedszkolak 5 lat. U mnie również radość miesza się ze strachem o zdrowie dziecka i o moje zdrowie (za mną 3 cc) gdyby nie poronienie nie wiem czy zdecydowalabym się na 4 , chyba nie, strata poruszyła we mnie odpowiednią strunę. Staraliśmy się 8 miesięcy.
A właśnie dla mnie wielodzietność jest super i sama chciałabym mieć dużą rodzine tylko ze choruje przewlekłe i nie wiem czy będzie mi to daneTak ludzie zdecydowanie nie radzą sobie z tematem wielodzietności, ja się już przyzwyczaiłam , że jak idziemy to są tacy co potrafią skomentować nas że 2000+ albo beneficjenci 500+ , po paru latach już sobie z tym radzę i olewam![]()
u mnie 4 maluch ale uwierz mi ja sama się obawiam oceny ludzi może z racji wykonywanego zawodu(policja)bo niestety u nas w PL przyjęło się ze dużo dzieci to najczęściej u rodzin patologicznych. U mnie radość miesza się z jakimś wstydem o opinie ludzi ze gdzie w tych czasach 4 dzieckoTak ludzie zdecydowanie nie radzą sobie z tematem wielodzietności, ja się już przyzwyczaiłam , że jak idziemy to są tacy co potrafią skomentować nas że 2000+ albo beneficjenci 500+ , po paru latach już sobie z tym radzę i olewam![]()
Nie warto się przejmować rzeczami/słowami na które nie mamy wpływu.u mnie 4 maluch ale uwierz mi ja sama się obawiam oceny ludzi może z racji wykonywanego zawodu(policja)bo niestety u nas w PL przyjęło się ze dużo dzieci to najczęściej u rodzin patologicznych. U mnie radość miesza się z jakimś wstydem o opinie ludzi ze gdzie w tych czasach 4 dzieko
Ja też choruje przewlekle mam cukrzyce Crohna i na serce dlatego też teraz mam lekki stres, w poprzednich ciążach wiedziałam tylko o chorobie krążenia po drugiej ciąży doszły dwie pozostałe.A właśnie dla mnie wielodzietność jest super i sama chciałabym mieć dużą rodzine tylko ze choruje przewlekłe i nie wiem czy będzie mi to dane![]()
w jakim wieku masz dzieci ??Nie warto się przejmować rzeczami/słowami na które nie mamy wpływu.Długo dojrzewałam do tego aby to zrozumieć, szczególnie ciężko było mi kiedy się rozwodzilam,a każdy byl lepiej zorientowany niż ja sama czemu moje małżeństwo się rozpadło. ale teraz żyje mi się o wiele lepiej gdy na więcej rzeczy mam wylane
![]()
9.05 na rano...Ja tam liczę wszystko sama od momentu prawdopodobnej owulki i mam 4+3 także prawie jak WyNa kiedy macie ustalone terminy wizyt?
U mnie radość wielka, wstydu nie odczuwam, chociaz mysle, ze czasami ktoś popatrzy i powie, jeszcze ci sie chce???u mnie 4 maluch ale uwierz mi ja sama się obawiam oceny ludzi może z racji wykonywanego zawodu(policja)bo niestety u nas w PL przyjęło się ze dużo dzieci to najczęściej u rodzin patologicznych. U mnie radość miesza się z jakimś wstydem o opinie ludzi ze gdzie w tych czasach 4 dziecko
Dziewczyny, wielki szacun dla was,ktore macie juz taka gromadke! Po pierwsze, zazdroszcze, bo ja z racji wieku i po prostu braku wiary,ze dalabym rade ogarnac, juz pewnie nie przekrocze liczby 2 (choc, no... chcialabym duza rodzineNie warto się przejmować rzeczami/słowami na które nie mamy wpływu.Długo dojrzewałam do tego aby to zrozumieć, szczególnie ciężko było mi kiedy się rozwodzilam,a każdy byl lepiej zorientowany niż ja sama czemu moje małżeństwo się rozpadło. ale teraz żyje mi się o wiele lepiej gdy na więcej rzeczy mam wylane
![]()