reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Styczniowe Słoneczka rosną, czyli waga i inne wymiary szczęścia :)

reklama

A widzisz, jednak troche półprzytomna byłam:-). No więc nawet o tym myślałam, ale poradziłam się innych mam, które należą do innych lekarzy w mojej przychodni i generalnie też nie za bardzo były zadowolone:no:. A to zabraniają wprowdzać kaszkę, a to za dużo dziecko waży, ma źle wyprofilowaną główkę... Doszłam do wniosku, że jednak moja lekarka z nich wszyskich jest najlepsza, bo dokładna!

A odnośnie tej siatki centylowej, to szczerze powiem,że kompletnie się na tym nie znam:-D:-D:-D. Ale pisałam niedawno maila do dietetyka odnośnie przykładowego jadłospisu dla Hani, podałam jej po kolei jak Hania przybierała na wadze i ile rosła! W odpowiedzi przeczytałam, że Hania równomiernie przybiera na wadze i cały czas jest w 75 centylu! Tak więc Karlam ma rację, ważne, żeby linia na siatce szła równomiernie!
 
oj chyba już ma ;-):-D
No tez tak mysle.
A co tych centyli to wczesniej jak sprawdzalam w jakim jest to byla cos w 25 a wczesniej chyba nawet w 50 wiec nie jest to u nas taki rownomierny wzrost ale sie przeciez nie pochlastam z tego powodu;-)Ale powaznie to nie sadze,zeby wygladala na jakas wychudzona, prawda,ze Natalka byla okraglejsza bo wazyla 800gram wiecej jak miala 6mscy;-) .No a poza tym jest wesola, radosna i zywa. Sadze,ze po prostu jest niejadkiem;-) Tak czy siak probuje jej wcisnac wiecej zarcia;-)a ona tak czy siak je tyle na ile ma ochote;-)Sie przyczepil do mojego mleka;-)i ze bebiko lepsze..Lyzeczka to chyba nie bede miec cierpliwosci,zeby jej podawac mleko bo butli nie chce co moja wina:wściekła/y:jak bede miec 3cie dziecko to bede mu podawac i cyca i butle raz dziennie od samego poczatku:-D
 
A widzisz, jednak troche półprzytomna byłam:-). No więc nawet o tym myślałam, ale poradziłam się innych mam, które należą do innych lekarzy w mojej przychodni i generalnie też nie za bardzo były zadowolone:no:. A to zabraniają wprowdzać kaszkę, a to za dużo dziecko waży, ma źle wyprofilowaną główkę... Doszłam do wniosku, że jednak moja lekarka z nich wszyskich jest najlepsza, bo dokładna!

no to i tak masz z tymi lekarzami lepiej niż u nas. U nas prawie żadne dziecko nie ma swojego stałego lekarza, bo lekarze dyżury mają ustawione np. w poniedziałek rano i piątek po południu, efekt taki że jak przychodzisz to na kogo wypadnie na tego bęc! Raz jesteś u jednego pediatry a raz u innego. Do tego po postu zważą, zbadają i nic nie powiedzą, no bo niby co mają mówić, skoro tych dzieci po prostu nie znają? Taśmowa robota i do tego bez komentarza. Ja wiem co kiedy wprowadzać do jedzonka i co z małą się dzieje bo podglądam forum i trochę pamiętam z tego jak było z Oleńką, ale świerze mamy w poczekalni tylko otwierają oczy:
"to ja mogę już podawać bananki i chrupki kukurydziane?!"
 
Może i masz rację, mamy jedna swoja lekarke i ona nas zna, ale jak Hania akurat sie rozchoruje a jej pediatry nie ma to już do innego nie chcą zarejestrować!! Muszę iść i się prosić, czy łaskawie inny lekarz nas przyjmie! Tak nie powinno być! I wtedy oceniają pielęgniarki, czy akurat stan dziecka jest na tyle poważny, że nie może zaczekać do jutra:szok:.
 
ania_zywa - :szok::szok::szok: ... współczuję, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji :no:, ktoś powinien z tym zrobić porządek :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
.... nasza pediatra też jest tylko 3 razy w tygodniu, ale nie ma najmniejszego problemu żeby przyjść z chorym dzieckiem i zarejestrować go do innego lekarza ...
 
reklama
Może i masz rację, mamy jedna swoja lekarke i ona nas zna, ale jak Hania akurat sie rozchoruje a jej pediatry nie ma to już do innego nie chcą zarejestrować!! Muszę iść i się prosić, czy łaskawie inny lekarz nas przyjmie! Tak nie powinno być! I wtedy oceniają pielęgniarki, czy akurat stan dziecka jest na tyle poważny, że nie może zaczekać do jutra:szok:.


to zaczyna być jak w Anglii.
Tutaj z dzieckiem chodzę do lekarza rodzinnego.Pediatra jest od zadań specjalnych;-)
Pielęgniarka czasami robi wywiad (bo pielęgniarki przejeły tu część lekarskich zadań)

i zdarzyło się nam,że lekarz zadzwonił i zapytał, czy nasz problem jest pilny, bo ma bardzo dużo pacjentów:tak:
choć zwykle nie mam problemu z dostaniem się do lekarza;-)
 
Do góry