• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniowe terminy

reklama
JA mam termin na dziś, skurcze są, ale takie marnawe jak na mój gust, wody jak się zwlekałam z łózka troche popłyneło, z 2 łyzki najwyżej.

Malulu, trzymaj ręke na pulsie listy :-). Dzięki :-).
 
Kluliczku
no to powodzenia:rofl2:
u mnie też zaczęło się od kilku kropel wycieku wód płodowych a wyleciało podsumowawszy od początku do końca jakby ze 2 wiadra:-D
wszystko zaczęło się w piątek o 6 rano a skończyło o 20.11 w niedzielę. poród był okropny, pielęgniarki co poniektóre -były takie co się modliły i robiły wszystko bym nie urodziła na ich zmianie, inne które sama błagałam o cesarkę tłumacząc że na prawdę robię wszystko co w mojej mocy a dziecko i tak się nie wysuwa-a one mówiły że wszystkie rodzące tak mówią!! suczki jedne:baffled:
okazało się na koniec że dzidzia zaczepiała czołem i dopiero lekarz mi ją odwróciła nacinając mnie-przez co nie mogłam usiąść na d... przez 1.5 tyg-porażka przy karmieniu-bóle jakbym wciąż parła, dobrze że dzidzia się dobrze sprawowała na początku i spała na zmianę z karmieniem-teraz już dużo płacze więc i więcej trzeba się ruszać ale wszystko się dobrze pogoiło i nic już nie boli:-)hura!!! to poza dzidzią mnie najbardziej cieszy:happy:
był moment że pogorszył się ból szwów i myślałam że wdarła się infekcja ale że to niestety święta się zaczęły to mnie nikt nie chciał zobaczyć jedynie mogłam pojechać do szpitala ale jak na nieszczęście mężowi skończył się urlop i musiał tego dnia być w pracy-przepłakałam z bólu cały dzień wyzywając szpital od najgorszych-bo w Anglii jest możliwośc że mogą wysłać położną do domu by spr co się dzieje ale w moim przypadku odmówiono więc nienawidziłam ich wszystkich za okropne potraktownie mnie przed i w trakcie porodu no i za tą jazdę z położną w święta:crazy:
ale czas leczy rany i już im wybaczyłam
mój kochany był ze mną cały czas i dzięki niemu to wszystko przeżyłam-wspierał mnie płaczącą w wannie i wyzywającą wszystkie położne i cały szpital-i tak wszystkie moje plany legły w gruzach -nie rodziłam w wodzie, nie rodziłam naturalnie -tzn nie do końca-moja Jessica była wysysana za główkę-sorki ale nie wiem jak to po polsku się nazywa, no i poród nie był przeżyciem tylko koszmarem-i Wam wszystkim kochane życzę normalnych szybkich porodów bez większych komplikacji a również dzieciaczków bez kolek-bo moja malutka właśnie przez to przechodzi a mi jakby serce na miliony kawałków ktoś rozrywał:-(
koniec.:-):-D:rofl2:
 
iwi pisała, że już finiszuje :-D. Proszę podaj mi dane do listy, jest tam waga, wzrost, płec, rodzaj porodu i tydzień :-). I przekopiuje Twój post do watku rodzimy :-)
 
Witam wszystkie styczniowe mamy. Również mam termin na styczeń dokładnie 30-go. Jestem mamą 2 córeczek-9 i 6 lat. A teraz ma być chłopczyk- Michał.:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry