reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
Witajcie laseczki:-D:-D:-D

Witam się z Wami niestety nadal w dwupaku:shocked2:

Dziś mnie wypuścili ze szpitala i powiem szczerze, że mam ochote pogryść moją ginke, za te nerwy co mi zafundowała z tym wywoływaniem porodu.:wściekła/y: Co prawda miała racje z tym pobytem w szpitalu ,ale mogła powiedzieć, że ide tylko na obserwacje,a nie od razu straszyć:no:
Okazało się, że wyniki troche się pogorszyły. Tzn.są jeszcze w normnie, ale na jej górnej granicy. Skąd ona to wiedziała skoro jak byłam u niej w gabinecie to jeszcze nic nie wskazywało na zagrożenie gestozą. Wrożka jakaś:confused::-D
Trzymali mnie w niepewności cały czas:-p co dzień słyszałam, że "jutro zdecydujemy, co dalej:shocked2:" I dziś zdecydowali: zapisali mi hydroxyzyne i wypuścili do domu. Jak nie urodze w ciągu tygodnia to powtórka z rozrywki, ale wtedy już będe przeterminowana, to sama będe się prosić :-p
Zrobili mi jeszcze przepływy- jest ok , łożysko II stopień,:tak: mały waży już 3700 g:shocked2: obwód głowki 33,72 cm:shocked2: położenie - podłóżne główkowe:tak: rozwarcie tylko na chudy palec.
Skurcze na KTG- maksymalnie sięgały 20-25% , czyli całkowicie brak :shocked2:

Z jednej strony bardzo się ciesze, że nie wywoływali mi porodu, ale z drugiej to jestem zła, bo już nastawiłam się psychicznie, że wyjde z małym. A tu... zonk. I znowu czekanie...

Poza tym zwiedziłam sobie oddział położniczy.:tak: Tylko nie widziałam sali porodowej. W najbliższych dnich ma być uruchomiona wanna do porodu i w ramach promocji poród w wodzie ma być darmowy. Tylko sama druga faza porodu następuje już na łóżku, a nie w wodzie. To tak naprawde, to daje to tyle samo co ciepły prysznic- chwila relaksu przed porodem:-p:-D
I trafiłam na tak fajne dziewczyny na oddziale - robiłyśmy zakłady, która pierwsza urodzi ze śmiechu:-pi czas jakoś zleciał:-D

pizza ale superowo :biggrin2:
w Legnicy przez grypę odwiedziny zakazane a o kurierze i pizzy nie wspomnę :no: chyba by mnie pogonili w piżamie :-p

Nadineczko- zapomiałaś, że jak pomysłowa może być ciężaróweczka, jak ma na coś ochote. Kurier nie może wejść, ale ty możesz zejść do niego:-D:-D:-D pomysłowość ludzka nie zna granic:-D:-D:-D

A co tu się działo ciekawego? ile lasek urodziło??? lece zrobić rozeznanie.
I musze ogarnąć mieszkanko, bo wiecie jak to chłop sam w domu zostaje:-p jakby tornado przeszło:-p:-D
----------------
Agbar- aż się popłakałam czytając twój opis porodu:no: Byliście dzielni - cała trójka: Ty, twój mąż i dzidziuś:tak: Podziwiam Was wszystkich:tak:
-----------------
Ps. Wasze dzieła literackie trzeba opublikować:-D:-D:-D:-D:-D Jesteście boskie:-D:-D:-D:-D:-D Takie talenty nie mogą ukrywać się przed światem:-D:-D:-D:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
czesc dziewczyny
Daawno mnie tu nie było, troche źle sie czułam i musiałam polegiwać, ale czasami zaglądalam i podczytywałam
Ja niestety ciągle w dwupaku - matko kochana, kiedy to sie skończy??? Moje dziecię chyba boi sie mrozów... Ale czy ona nie zdaje sobie sprawy, ze po tej stronie bedzie wygodniej??? Już nie moge sie doczekać i tak jak któraś tu pisała, te skurczybyki są okrrrropne i dają złudną nadzieję!!!
Ostatni raz u gn byłam 5.01 i wtedy szyjka była ciut skrócona, mała ważyła 3400- więc pytanie ile ściąga teraz??? i gin wrózyła mi poród najpóźniej w tym tygodniu, a tu dupa!!
Rozmowy umoralniające z malutka tez nie pomagają- jak ma dość zrzędzenia matki wystawia sie do mnie pupskiem i pokazuje, gdzie mam to co do niej mówię ;-)
Jestem pod wielkim wrażeniem Waszej twórczości literackiej ;-)) i prosze o więcej, to może chociaż od śmiechu urodzimy ;-)
 
Łolaboga! Się tu dzieje literacko widzę. Totalna desperacja!;-):-D:-D:-D Podczytuję sobie Was troszeczkę, ale ciężko pisać, bo mała niechętna do współpracy. W nocy lubi pobrzęczeć a w dzień też jakoś nie chce mi spać. I chodzę na rzęsach:oo2: A do tego mój synek dziś zaczął kichać i widzę, że znowu jakieś przeziębienie mu się kroi...:sad:
 
To jeszcze oda do wód (wymyślone pod prysznicem):

O pani Wodo Płodowa, jestem już na ciebie gotowa, jakże mam prosić ma miła, byś mnie w końcu nawiedziła :-)

byłam z psiakiem na dworze, zimno się zrobiło strasznie i już wiem, że jeśli będzie drugie dziecko to na pewno nie w zimie! nie dość, że ciemno, zimno, ślisko, trzeba się ubierać... a w takie lato na przykład-sukieneczka, klapeczki i sru na spacerek :-D
 
Miałam bliskie i dłuższe spotkanie z kibelkiem... mogłabym sobie pomyśleć conieco, zwłaszcza że ostatnio miałam zatwardzenia, ale... mam to w dupie i se nie pomyślę :-):-D:-)bunt :-D;-)
 
reklama
Dziewczyny czytam Was, ryję się jak głupia do monitora, ale coś mi paluszki i mózg posłuszeństwa odmawiają, żeby coś konstruktywnego napisać :-D Jeszcze kilka dni to Nika będzie musiała znaleźć miejsce w Tworkach dla wielu z nas ;-):-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry