justys
pierwsze dni są najgorsze, myślałam cały czas o małej. A wróciłam do pracy we wrześniu, miała wtedy niewiele ponad 7 m-cy. Teraz się już przyzwyczaiła, że rano wychodzę, wracam po południu. Ale czas po powrocie jest tylko dla niej. Przykleja się do mnie i nie mogę jej zniknąć z oczu choćby na chwilkę, bo jest histeria.
A od września czeka nas zmiana - idzie do żłobka (teraz jest z opiekunką). I też się boję, jak to zniesie. Pewno zaczną się choroby:-(