mzetka
Zaangażowana w BB
A tak nawiązując jeszcze do tematu lekarza - to ja płacę ciężkie pieniądze - wizyta 140 zł, usg 170 zł. Telefonu prywatnego lekarza nie dostałam, bo on odrazu mówił że nie daje bo i tak nie pomoże. No trudno - zrozumiałam, bo w sumie jak sie coś dzieje to faktycznie (sama się przekonałam) trzeba grzać szybko do szpitala. No ale żeby za taką kasę nie mieć należytej opieki podczas wizyty, łacha za informację czy kwestionowanie mojego samopoczucia, brak zrozumienia warunków pracy????? I jak był mi potrzebny to i tak go nie było w przychodni bo wyjechał i nawet przychodni nie poinformował - po prostu nie stawił się na dyżur i ściągali dla mnie i dla innych pacjentek inną lekarkę. Porażka... Ale będę próbować dalej.


