Wiecie jak patrzę przez okno i widzę, że ciągle pada i chyba nie ma zamiaru przestać to chandra mnie nabiera. :-
-
-(Jutro wracam do pracy po tygodniowej nieobecności, ciekawe co zastanę, czasami to się zastanawiam co ja tam jeszcze robię, ale z drugiej strony w domu też mi źle:-(. Siedzę sama, Tom ogląda tv ,a ja nawet nie mam siły zjeść ciasta, które upiekłam.... pachnie zabójczo. Tak się zastanawiam, jak sobie poradzę z drugim dzieckiem, przerasta mnie to. Czuję się jak słoń, a gdzie tu do stycznia?:-
shocked2:

:-)



Piątka brawo!!!
:-);-)
Odpoczywaj teraz kobietko, a nauki Ci będzie brakować, tak jak brzucha, gdy już urodzisz:-)