A bardzo to widać ? Mój ma takie pajączki chyba od urodzenia, ale ja mam takie same, więc pewnie po mnie to ma.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A bardzo to widać ? Mój ma takie pajączki chyba od urodzenia, ale ja mam takie same, więc pewnie po mnie to ma.
Dziwne.. O ile odruch moro jest normalny u niemowląt, każde ma taki odruch i niby mija koło 4-5 miesiąca, o tyle niemożność złapania przy tym oddechu wydaje mi się niepokojącaA u nas dziewczyny tak akcja. Wczoraj mała bawiła się na macie w salonie i nagle zaczęła rzucać rączkami na boki. Oczy wielkie i nie mogła złapać oddechu. Myślałam że się czegoś przestraszyła a mąż że się dławi. Szybko ją spionizowalismy i pooklepywaliśmy i przeszło. Zadzwoniłam w między czasie po karetkę i po wywiadzie kazali obserwować i tyle. Nie przyjechali. Dzisiaj rano mieliśmy mieć szczepienie no i poszliśmy na nie. Opowiedzialam o tej akcji pediatrze i powiedziała że nie wie co to jest i cofa szczepienie. Na przewijaku w przechodni zrobiła znów tak samo ale z mniejszą mocą. Mówię no nie, nie wrócimy do domu bo znów będę odchodzić od zmysłów. Pojechaliśmy na IP. Tam nas przyjęli i zrobili badanie. Pan neurolog zrobił "eksperyment" i wywołał ten odruch. Okazało się że to odruch moro. Kazali ograniczyć bodźce i minie do 5 miesiąca. Także dziewczyny akcja taka że nikomu tego nie życzę.
Dziewczyny, sorki że się wtrącam, ale to ważne. Wyswietlila mi się Wasza rozmowa na liscie.A u nas dziewczyny tak akcja. Wczoraj mała bawiła się na macie w salonie i nagle zaczęła rzucać rączkami na boki. Oczy wielkie i nie mogła złapać oddechu. Myślałam że się czegoś przestraszyła a mąż że się dławi. Szybko ją spionizowalismy i pooklepywaliśmy i przeszło. Zadzwoniłam w między czasie po karetkę i po wywiadzie kazali obserwować i tyle. Nie przyjechali. Dzisiaj rano mieliśmy mieć szczepienie no i poszliśmy na nie. Opowiedzialam o tej akcji pediatrze i powiedziała że nie wie co to jest i cofa szczepienie. Na przewijaku w przechodni zrobiła znów tak samo ale z mniejszą mocą. Mówię no nie, nie wrócimy do domu bo znów będę odchodzić od zmysłów. Pojechaliśmy na IP. Tam nas przyjęli i zrobili badanie. Pan neurolog zrobił "eksperyment" i wywołał ten odruch. Okazało się że to odruch moro. Kazali ograniczyć bodźce i minie do 5 miesiąca. Także dziewczyny akcja taka że nikomu tego nie życzę.
Potem już było bez tej akcji z oddechem. Tylko pierwszy raz. I po podniesieniu od razu się odbiło. Więc to mogło być połączone.Dziwne.. O ile odruch moro jest normalny u niemowląt, każde ma taki odruch i niby mija koło 4-5 miesiąca, o tyle niemożność złapania przy tym oddechu wydaje mi się niepokojąca![]()
Tak. To bardzo ważne co piszesz. Jako że sytuacja była niejednoznaczna najpierw ją podnieslismy a potem głową z dół i oklepaliśmy. Zabawki nie miała żadnej która mogłaby jej wyrządzić krzywdę. Mógł to być efekt moro z zaksztuszeniem. Kolejny raz już być historii oddechowych.Dziewczyny, sorki że się wtrącam, ale to ważne. Wyswietlila mi się Wasza rozmowa na liscie.
Jeśli dziecko się dławi (nie piszę o odruchu Moro), to nie pionizowac tylko przytrzymac głową w dół na swoim przedramieniu, ew. kolanach, żeby to, czym się dławi nie wlecialo glebiej w drogi oddechowe. Najlepiej zawczasu poczytać o pierwszej pomocy!
Oby się nie przydało, ale wiedzieć trzeba.
No właśnie odruch moro jest zupełnie normalny, mój to straszny "strachodupek" i na początku jak coś spadło na ziemię to zaraz rączki do góry i oczy jak 5zl. Wydaje mi się, że najpierw się zakrztusiła, chociażby ślina i się przestraszyła stąd te zadławienie i odruch moro w tym samym czasie.Potem już było bez tej akcji z oddechem. Tylko pierwszy raz. I po podniesieniu od razu się odbiło. Więc to mogło być połączone.
U nas nie było trądziku, a to pod skórą.Ta kropeczka ? Pewna jesteś, że to naczynko? U młodego tak wygląda jak mu schodzi krostka po trądziku niemowlęcym.
No właśnie odruch moro jest zupełnie normalny, mój to straszny "strachodupek" i na początku jak coś spadło na ziemię to zaraz rączki do góry i oczy jak 5zl. Wydaje mi się, że najpierw się zakrztusiła, chociażby ślina i się przestraszyła stąd te zadławienie i odruch moro w tym samym czasie.
Mi też oddech dziecka spędza sen z powiek, dobrze że on lubi sobie przez sen pojęczecale mamy monitor i dzisiaj pierwsza nocka sama
zobaczymy jak to będzie.
Rozumiem, myślałam że masz na myśli takie pajączki na policzkach, a nie kropeczke. To niestety nie wiem czy zejdzie.U nas nie było trądziku, a to pod skórą.
To ciężka noc przed namiMy dzisiaj też odstawiamy dostawķę i rozkładamy łóżeczko. Strach się bać.