My też żartobliwie SUDOCREM nazywamy CUDOkremem

Pierwszy raz poleciła mi go siostra, gdy córce pojawiły się odparzenia, które niestety przerodziły się w rany- inne kremy/maści na odparzenia nie dały rady, a tydzień stosowania SUDOCREMU przywrócił zdrową pupkę
Ma przyjemną konsystencję, łatwo się rozprowadza i co ciekawe, jako jeden z nielicznych należy wsmarować go do końca, a nie pozostawić białą warstwę na skórze- wtedy "działa" bez zarzutu
Jest mega wydajny przez co i ekonomiczny- opakowanie 125g służy nam już ok 4 miesięcy, a dopiero jesteśmy w połowie (przy smarowaniu przy każdej zmianie pieluszki

Pomimo takiego stosowania skóra nie "przyzwyczaiła" się do niego i dalej działa jak na leży, nie przesusza skóry i chroni ją rewelacyjnie.
Co do zapachu- w jakiś sposób dla mnie jest przyjemny, ale raczej w pierwszym odczuciu neutralny
Córcia ma bardzo wrażliwą skórę i nigdy jej nie podrażnił- jej pupcia jest sudocremowi tak samo wierna jak ja
P.S. Rewelacyjnie sprawdza się na potówki i inne zmiany skórne
Ogólnie polecam go każdej mamie- to spokojny sen dla maluszka, bo nic go nie piecze
