Na dzisiaj mieliśmy wyznaczona naszą cudowną datę
Datę twoich narodzin...
Miało być taki cudowanie, tak pięknie
Pewnie bylibyśmy już razem...
Ale tak nie jest, nie będzie ...
Jak mogłeś mnie opuścić Maleństwo?
Jak mogłeś odejść wiedząc
że złamiesz moje serce
Że oczy wciąż będą mokre od łez
Jak mogłeś?
Boże a Ty?
Czemu zaplanowałeś me życie pełne bólu?
Czy jeszcze zbyt mało wycierpiałam?
Czy naprawdę aż tak musisz mnie doświadczać?
Czy nie widzisz jak bardzo cierpię?
Nie chce tak żyć...
Co to za życie kiedy serce krwawi
Kiedy serce wyje z rozpaczy
Kiedy oczy błądzą po niebie
I szukają jakiejkolwiek oznaki
Że tak miało być
Że to słuszne
Że jest w tym większy sens...
Ja cierpię
Ja płaczę
Nie nie płaczę
Ja wyję z bólu
Z bezsilności
Dlaczego?
Pytam się wciąż
Dlaczego?
Kurczę się w sobie
Udaję przed światem że jest ok
Ale nie jest
Chce mi się krzyczeć
Oddaj mi Panie mój maleńki cud...
Tak cię kocham Maleństwo...
Wróć
Choćby na sekundkę
Przyśnij mi się
Zrób cokolwiek
Pomóż mi przetrwać twoją stratę
Pomóż mi dalej żyć
Wybacz
Ale nawet Dawid nie jest w stanie zapełnić pustki po Tobie
Dawid zapełnił pustkę po Iskiereczce
Wybacz skarbie
że wciąż cię trzymam przy sobie
Że nie pozwalam ci odejść
Ale to tak boli
tak okrutnie boli.... :-(
[URL=http://imageshack.us]
[/URL]