No coz, z tego co wiem na pneumokoki choruja glownie dzieci do 3 roku zycia, wiec zaleca sie to szczepienie maluszkom wlasnie, a przedszkolakom juz niekoniecznie.
Meningokoki to szczepionka absolutnie konieczna i jestem w szoku czytajac ze jakis pediatra mogl odradzic

. Chyba zmienilabym lekarza od razu...
Po pierwsze w prawie calej UE to szczepionka obowiazkowa, tak jak u nas rozyczka czy swinka przykladowo. U nas nie jest obowiazkowa wylacznie dlatego, ze jest za droga. Najwiecej nosicieli jest na Wyspach Brytyjskich i stamtad Polacy wyjazdowi przywiezli nam to swinstwo.
Meningokowe zakazenia bardzo czesto koncza sie smiercia i sa coraz czestsze, moze na nie zachorowac dziecko czy dorosly jak DJ z Czarnego Dunajca czy zolnierze, jak powzechnie wiadomo wszystkie smiertelne (naglosnione w mediach) przypadki sepsy byly wywolane meningokokami typu C. Dzialaja one tak szybko, ze lekarz najczesciej nie zdarzy rozpoznac sepsy i czlowiek umiera.Trwa to ok 24 godzin od pierwszych objawow do smierci.
Ja wiem ze mam pewnosc na cale zycie mojego synka, ze nie grozi mu nagla smierc z tej przyczyny tylko dlatego ze mama poskapila 100zl.
Kiedys lekarka powiedziala mi, ze szczepi synka na choroby smiertelne (pneumokoki i meningokoki) i czeste czyli np rotavirusy.
Ja zaszczepilam poza oczywistymi (obowiazkowe i skojarzone) na smiertelne wlasnie. Nad rotavirusami i ospa sie zastanawiam i zastanawiam i nic nie wymyslilam ;-). Bo opinie oczywiscie skrajnie rozne. Jesli chodzi o zycie to nie ma sie nad czym zastanawiac.