• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Szczepionki

reklama
ROXI, NAT ale u Waszych szkrabów po poprzednich szczepionkach nic się nie działo? ja byłabym spokojniejsza gdyby Aliczka poprzednie szczepienia ok przechodziła a tu na 4 szczepienia 2 NOPy. Wychodzi na to, ze Młoda ma osłabiony organizm [albo podatny na różnego rodzaju komplikacje] (o ile coś takiego wogóle może mieć miejsce?) więc na samą myśl o tym szczepieniu mnie ciarki przechodzą :-(
 
makuc, no u nas faktycznie nic się nie działo po szczepieniach, ale wcale nie mam pewności czy np. alergia nie jest po części ich winą :dry: jakos dziwnie u nas się zgrało pierwsze szczepienie i pierwsza plamka na policzku :baffled: Może nie przez szczepienie jest alergia, ale mogła w jakiś sposób ją "aktywować" lub nasilić, tak sobie gdybam :sorry2:
 
ROXI u nas pediatra od razu alergię ze szczepieniem połączyła [znaczy taka sprawdzona, prywatna] gdyż Alicja zaraz po pierwszym szczepieniu DTaP własnie sakazy białkowej dostała... potem było jeszcze gorzej ale wolę o tym już nawet nie myśleć. My ze względu na nopy nawet na WZWb płatną szczepinionkę kupowaliśmy.
NAT wiesz, z tym tolerowaniem szczepionek przez organizm jest różnie. Niektórym dzieciom [tak jak np. Pudziankowi] po wszczepieniach nie jest kompletnie nic, a znowu niektóre [tak jak moja córa] potem problemy mają. Reakcji na dane szczepienie nie da się przewidzieć, natomiast na pewno większe prawdopodobieństwo NOPu po NMR mają dzieci, którym już wcześcniejsze szczepienia w jakis sposób się "dały we znaki".
W tej kwestii najlepiej jakby się LOLISZA wypowiedziała ale jakos ostatnio jej nie widac na forum :(
 
No,mnie ten raport jakos tez nie przekonuje.Właśnie dopiero co kilka dni temu tu na forum w "Możesz pomóc..." pojawił sie kolejny dramatyczny apel mamy walczącej z autyzmem swojego synka,który dziwnym trafem akurat po MMR sie "objawił".Jeśli mam do wyboru procentowo znikoma możliwośc komplikacji związanych z odrą,świnką czy różyczką,a podobnym prawdopodobieństwem wystąpienia komplikacji poszczepiennych,to wolę zaryzykować ,że moje dziecko przejdzie te choroby.Bez przesady,większośc dzieci zawsze na nie chorowała i było ok.Wiadomo,komplikacje zawsze mogą się zdarzyć,ale przed tym żadna szczepionka też nie chroni .Poza tym,gdyby przynajmniej były podawane pojedynczo- a tu taki "koktajl" z trzech wirusów- w realnym życiu rzadko się zdarza,by dziecko zaraziło się tymi trzema chorobami naraz.A wiadomo,że jedną chorobę organizm całkiem inaczej zwalcza,niż trzy...jak dla mnie ta szczepionka MMR to paskudztwo straszne i tyle.

Dokładnie te same myśli mam. Po pierwsze normalnie dziecko nie przechodzi tylu chorób na raz, do tego ta szczepionka jest pełnokomórkowa, co bardzo obciąża organizm takiego małego dzieciaczka. Po drugie ja chorowałam w dzieciństwie na wszystkie 3 z nich i nic mi nie było, łagodnie je przeszłam i mam dzięki temu odporność na całe życie (a szczepionka tego nie daje). Po trzecie bakterie którejś z tych chorób w szczepionce hodowane są na białku kurzym i ja nie będę przy alergii Przemka ryzykować. Teraz na pewno nie będziemy go szczepić tą MMR, może za jakiś czas jak będzie mieć kilka lat.
 
reklama
ja też się boję mmr... ale czytałam że jest alternatywa - zamiennik. Ta szczepionka nazywa się Priorix i można ją wykupić zamiast MMR. Nie zawiera rtęci. Słyszałyście coś o niej?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry