Kania78
...
Co do szczepień dotychczasowych Oliwii, to znosiła dzielnie, był płacz, obrzęk nóżki ale na drugi dzień było wszystko ok. Ja powiem Wam szczerze że do ukończenia szkoły podstawowej nie byłam szczepiona na nic, nie mogłam być, do dziś nie wiem czy to ze względu na tarczycę czy na celiakię ale mnie nie mogli rodzice na nic zaszczepić. W średniej szkole pogryzł mnie pies, zaszczepić się musiałam, dwa lata temu też musiałam, miałam zabieg ale te szczepionki chyba nie są jakieś groźne już dla mnie.
brak w tym logiki. Skoro dziecko przebyło świnkę = więcej swinki nie przejdzie. To z jakiej parafii jeszcze je na to szczepic trzeba?

,ale jakoś za różowo tego nie widzę....Oczywiście,"podeprę się " NOPem" i alergią,ale i tak obawiam się,ze będzie nagonka...