reklama

Szpital Orłowskiego

  • Starter tematu Starter tematu A82
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Leżałam tam na patologii ciąży pomiędzy 32 a 33 tyg. Położne które tam pracują są istnymi aniołami. Miłe, zabawne, zawsze pogadają. Miałam zamiar rodzić na karowej ale po 2 wizytach na izbie przyjęć stwierdziłam, że pracują tam same małpy więc zmieniłam na Inflancką. Niestety po kolejnej wizycie na Inflanckiej i czekaniu na wejście na izbę ok 2 godz. stwierdziłam że jak mam tu przyjechać rodzić i czekać aż będzie moja kolej (no chyba że rodzące wchodzą bez kolejki) to chyba jednak zdecyduję się na Orłowskiego. Tam wiem jak co wygląda i co mnie czeka. Wiem że na Inflanckiej są super warunki ale lepsze zło znane niż nieznane :)
 
Witam,
Aktualnie chodze do szkoly rodzenia w orlowskim i jestem pozytywnie zaskoczona.
Chodzilam tez troche po forach i jesem w 100% pewna ze tam bede rodzic!;-)
Niestety na wlasnej skórze przekonalam sie ze nie ma co patrzec na piekne sale porodowe i darmowe znieczulenie (TAK JAK W PRZYPADKU INFLANCKIEJ) zdrecydowanie odradzam ten szpital!
w pazdzierniku 2011 roku trafilam na Inflancka w 38tyg ciazy z wymiotami, stwierdzono ze moze to byc obaw zblizajacego sie porodu. polozyli mnie na sali przedporodowej, gdzie zlapal mnie skurcz macicy i trzymal przez nastepne 7 godzin! przychodzili co jakis czas lekarze i polozne do mnie, ale mysleli ze panikuje (mialam 21lat, wiec wiem co mogli cobie myslec :crazy:) kazdy twierdzil ze skurcze sie nie zapisuja na ktg wiec jest ok, nikt nie zbadal mojego brzucha, ani nie zrobil USG! po 7 h tetno dziecka calkowicie zanilklo, DOPIERO WTEDY zabrali mnie na USG i okazalo sie ze dziecko zmarlo...
przyczyna bylo odklejajace sie lozysko!!!
wspomne ze jadac do szpitala czulam ruchy dziecka, a skurcz macicy zlapal mnie DOPIERO jak jechalam na sale przedporodowa, wiec wszystko dzialo sie w tym szpitalu, pod okiem lekarzy!!!
STANOWCZO ODRADZAM TEN SZPITAL- prosze nie sugerowac sie piekna porodowka i nowym spreztem jezeli kadra tego szpitala jest do niczego i nie pomysli zeby go uzyc!!
ORLOWSKIEGO POLECIL MI MOJ LEKARZ PROWADZACY i wierze ze tak jest naprawde do
 
hej dziewczyny, odnawiam temat szpitala Orłowskiego, chodzimy tam do szkoły rodzenia i mieliśmy zamiar właśnie tam rodzić ale kilka rzeczy mnie martwi - to moje pierwsze dziecko więc wybaczcie lekką panikę i niezbyt dobrą znajomość tematu, ale...
Przeraziły mnie 2 rzeczy:
- brak toalet w sali porodowej i poporodowej... nie wyobrażam sobie spaceru do toalety na korytarzu w bólu i z niewiadomo czym,przepraszam, że tak prosto z mostu, ale cieknącym, zwłaszcza po porodzie. Tym bardziej że wchodzą tam ludzie odwiedzający.
- 2 osobowa sala porodowa, nie widzieliśmy jej bo była zajęta, ale nie wyobrażam sobie rodzić przy kimś obcym, pomijam już drugą kobietę ale OBCEGO FACETA???? W tej sali odbywają się porody rodzinne...
będę wdzięczna za każdą opinię !
 
Witam, ja rodzilam w czerwcu tego roku. Wcześniej lezalam na patologii 3 mies. Porod odbyl sie w 34 tc, poprzez planowane cięcie. Warunki w szpitalu sa trudne, z tego co wiem po moim wyjściu mial zaczynac sie remont, za to lekarze iginekolodzy i polozne oraz neonatolodzy najlepsi jakich moglam sobie wyobrazić. Drugi raz rodzilabym tylko tam, uratowali zycie moje i dziecka, mimo, ze urodzone za wcześnie udalo sie nauczyć wszystkiego i powoli dorownuje swoim rowiesnikom. Pomoc laktacyjna, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa, w każdej chwili profesjonalna pomoc. Kazdemu polece ten szpital i w zadnym innym nigdy nie chcialabym rodzic pomimo tych trudnych, jak na owy czas, warunków.
 
reklama
hej dziewczyny, odnawiam temat szpitala Orłowskiego, chodzimy tam do szkoły rodzenia i mieliśmy zamiar właśnie tam rodzić ale kilka rzeczy mnie martwi - to moje pierwsze dziecko więc wybaczcie lekką panikę i niezbyt dobrą znajomość tematu, ale...
Przeraziły mnie 2 rzeczy:
- brak toalet w sali porodowej i poporodowej... nie wyobrażam sobie spaceru do toalety na korytarzu w bólu i z niewiadomo czym,przepraszam, że tak prosto z mostu, ale cieknącym, zwłaszcza po porodzie. Tym bardziej że wchodzą tam ludzie odwiedzający.
- 2 osobowa sala porodowa, nie widzieliśmy jej bo była zajęta, ale nie wyobrażam sobie rodzić przy kimś obcym, pomijam już drugą kobietę ale OBCEGO FACETA???? W tej sali odbywają się porody rodzinne...
będę wdzięczna za każdą opinię !

Ja rodziłam tam dwa razy i będę rodziła trzeci raz. Nie wiem jak jest w innych szpitalach ale w tym mi było dobrze.
Fakt: nie ma toalety w sali porodowej i jak coś trzeba iść dwa kroki od sali do łazienki ;) Jeżeli chce się wejść pod prysznic podczas porodu to też trzeba iść do tej łazienki ;)
Są dwie chyba sale do rodzinnego? a może jedna nie wiem, bo ja rodziłam na ogólnej. Sala ta jest przedzielona ścianką, ja rodziłam z mężem i kobieta za ścianką też z mężem. Nie czułam się absolutnie skrępowana. Na czas badania położne informują jedną i drugą stronę o tym, że odbywa sie badanie. Bardzo często jak zachodzi potrzeba wypraszają panów z sali. O to położne dbają, o nasz komfort.
Przy samych partych to ma się to za przeproszeniem w du...kto jest przy porodzie ;) serio, 1000 facetów mogłoby stać i nie zrobiło by to na mnie wrażenia...Jest się w innym świecie :)

Szpital może nie jest piękny, remontu tam nie było ;) ale opieka jest rewelacyjna. Ja polecam w 100%
Skoro będę rodziła tam trzeci raz, to chyba warto :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry