Antylopka
Potrojna mamuska
co to za hallo z Polną? 
nie rozumiem tego zamieszania. :-(
moniś80 - ja też rodziłam na Polnej i dzięki świetnej polożnej (nie płaciłam jej) urodziłam bez nacięcie i bez znieczulenia (Wikunia miała 3410gram i 55 cm)
madzia - o dr Dembińskiej nic nie wiem, chociaz pół roku spędziłam na Polnej na praktykach. Prawda jest taka, że lakarz jest zbędny przy porodzie naturalnym. Mój tylko stał a jak urodziałam to powiedział że jestem niezła laska i szybko mi poszło. Ujmujące...

nie rozumiem tego zamieszania. :-(
moniś80 - ja też rodziłam na Polnej i dzięki świetnej polożnej (nie płaciłam jej) urodziłam bez nacięcie i bez znieczulenia (Wikunia miała 3410gram i 55 cm)
madzia - o dr Dembińskiej nic nie wiem, chociaz pół roku spędziłam na Polnej na praktykach. Prawda jest taka, że lakarz jest zbędny przy porodzie naturalnym. Mój tylko stał a jak urodziałam to powiedział że jestem niezła laska i szybko mi poszło. Ujmujące...
Moj maz byl przez caly czas trwania porodu przy mnie i polozne robily i przynosily jemu kawe a mi herbate.Na kazde moje wolanie ze cos jest nie tak na ktg ktos od razu przychodzil i mi wszystko tłumaczyl.Drugi moj porod to byla cesarka.Anestezjolog przyszedl do mnie i opowiadal mi o znieczuleniach oraz cierpliwie odpowiadal na kazde moje pytanie(a bylo ich duuuuuuuuuuuuuzo bo bardzo nie chcialam cesarki i strasznie sie balam).
. Jeśli którejś z Was nie zależy na tym, aby Wasza dzidzia przyszła na świat w obecności lekarza prowadzącego, to polecam do prowadzenia ciąży dr Swata. Na temat pani Szczęśniak-Chmieleckiej wypowiem się jak będę po kilku wizytach. Po pierwszej wizycie zapowiada się dobrze :-).