Aga_Mazury
Wrześniowe mamy'06
Witam Mamuśki butelkowe i piersiowe
Moje dzieciaczki mają po 3 miesiące. Od początku w szpitalu były dokarmiane butelką bo nie miałam za dużo pokarmu. Natomiast potem jak już miałam dużo pokarmu to czasu na karmienie piersią zabrakło. Dziecko przy piersi potrafiło mi siedzieć i godzinę a w tym czasie drugie krzyczało, kładłam więc te pierwsze brałam drugie i za chwilę pierwsze było głodne....i tak cały czas...miałam dosyć...i pomaleńku coraz częściej dawałam Bebilon...trochę mi szkoda bo...i schudnąć niby szybciej można karmiąc piersią ;-) a i zaoszczędzić ;-) na Bebilon na moich łobuzów wydaje około 400 zł miesięcznie....ale cóz począć...
dzieci odpukać...nie chorują...
Moje dzieciaczki mają po 3 miesiące. Od początku w szpitalu były dokarmiane butelką bo nie miałam za dużo pokarmu. Natomiast potem jak już miałam dużo pokarmu to czasu na karmienie piersią zabrakło. Dziecko przy piersi potrafiło mi siedzieć i godzinę a w tym czasie drugie krzyczało, kładłam więc te pierwsze brałam drugie i za chwilę pierwsze było głodne....i tak cały czas...miałam dosyć...i pomaleńku coraz częściej dawałam Bebilon...trochę mi szkoda bo...i schudnąć niby szybciej można karmiąc piersią ;-) a i zaoszczędzić ;-) na Bebilon na moich łobuzów wydaje około 400 zł miesięcznie....ale cóz począć...
dzieci odpukać...nie chorują...

(no i 2 razy więcej roboty ;-)) Ja za każdym razem jak na usg lekarz dyktuje " blebleble płód pojedyńczy blebleble" to czuję jakiś niedosyt